Co do ważenia próbki,to chyba ważyli moją wagą łazienkową,która ma 10 lat i wchodząc na nią 5 razy z rzędu,poda 5 różnych wyników

Czyli jak laborantka przyniesie mężowi wypłatę w wysokości 1500zł to powie jemu,że dostała ok.2000zł?
Czy jak owa pani ma 25cm w łapie to na sfd będzie pisać,że ma 30cm,bo nauczyła się,że jak jest co najmniej piątka na końcu to zaokrągla się w górę?
Założę się,że wielu z pieniaczy,którzy piszą tutaj o bojkocie supli sfd,po wyjaśnieniu sprawy,przyleci do komputera z wywieszonym jęzorkiem i tak kupi te suple.To tak samo jak w przypadku sajbera,tutaj hejtują jego suple i wychwalają pod niebiosa inne firmy,(w tym również
suple sfd),a u niego na forum,często pod takimi samymi nickami jak tu głaszczą go po dupie i mówią,że sfd jest be.Brak zdecydowania podważa wiarygodność,tak na marginesie.Ale ginomeni tak mają.
Kilka kwestii,które mnie nurtują:
1.Jasio pakier - obrońcą uciśnionych,który sam również jest pokrzywdzony przez los,bo jest uczulony na soję,ma gest i lekką ręką wydaje 550zł ponieważ przez zamknięte opakowanie(na screenie,jest napisane,że próbka jest bez zastrzeżeń,czyli może oznaczać,że nie była otwarta),buchnął mu w nozdrza złowieszczy zapach soi,co świadczy o nadprzyrodzonych zdolnościach jego zmysłu węchu,że przez zamknięte opakowanie czuje zapach
2.Co Jasio Pakier chce osiągnąć tymi badaniami?Czyżby chciał zwrotu pieniędzy za wadliwy towar?Jeśli tak to jasio pakier nie jest dobrym ekonomistą,ponieważ wydałby 550zł,żeby dostać zwrot 31zł,czyli 31-550=-519zł,więc jasiu jest na minusie 519zł oraz nie może skonsumować białka.Czy jasiu w tak nieroztropny sposób chciałby otrzymać zwrot pieniędzy?
3.Kolejną kwestią jest koszt badań.Bull zapewnia,że ktoś kto zdecyduje się zlecić badania to tej osobie zostaną zwrócone koszty jakie poniesie,a mimo to nieśmiało na ten temat wyraziły się chyba 2 osoby,co oznacza,że te 550zł to dla większości ludzi sporo pieniędzy.Czy taki jasio pakier wydałby od tak 550zł,co może być dla równowartością 30-50% pensji tylko po to,żeby sobie udowodnić,że tam jest soja.Tylko w takim razie,po co robi raban na kilku forach i na wykopie?
4.No i ta nieszczęsna paczka.
Opis próbki:"...750g"
Waga próbki:"około 800g"
Stan próbki:"bez zastrzeżeń".
Czy stan "bez zastrzeżeń" oznacza,że próbka,która została przebadana,nie była otwierana wcześniej przez jasia pakiera w domu?Jeśli nie była to,jakim cudem paczka waży o 50g więcej?Czy laboratorium jest tak zayebiste,że badaniom poddają również opakowanie?

Tyle czy opakowanie waży prawie 50g?
Krótka konkluzja:
Czy jasia pakiera,człowieka,który sypnął kaską na takie badania,bo ma taki kaprys,można traktować jako osobę prywatną,która robi to dla własnej satysfakcji?Jeśli tak to nie ma raczej żadnych racjonalnych powodów co chce tym osiągnąć?Czy kogoś to obchodzi,że gościu ma niby alergię i zrobił badania supla,żeby mieć pretekst,żeby powiedzieć o swojej dolegliwości internautom lub np. odzyskać 31 zeta?Przecież to się kupy dupy nie trzyma.Lecz jeśli konkurencja maczała w tym palce to dla nich 550zł to mały wydatek,a profity niewspółmierne,ale żeby wypadło wiarygodnie podstawili marionetkę,żeby cały spektakl wyglądał realistycznie.