Wyjazd z hotelu po 6, powrót po 20, cały dzień na nogach.
W tym czasie zaliczyliśmy konferencję, zwiedzanie Poznania, zakupy, spotkanie z faftaqiem.
Wieczorem kolacja z Bullem i Wuchtą, po 22 trening.
Mam mało fotek bo padł mi telefon.
BTW
Moja dziewczyna za swoje badania i poster dostała wyróżnienie(na 120 osób).
Znów zgrzeszyłem, ale mięso w kfc bez frytek.
Drugi posiłek już mniej grzeszny – batony
białkowe, rekomendowane przez faftaqa.
Obiad:Mięso w kfc.
Obiad I: batony białkowe.
KolacjaKrem szpinakowy, ryba z pieczonymi ziemiankami.
TRENING( pewnie z 50g BCAA

)
-
Siłownia – trening Bulla:
Mimo zmęczenia i braku regeneracji, dziś znów ramiona, wymiękłem przy tricepsie – spłycałem pompki i ciężar, którym robiliśmy pierwsze serie, ale trening udany.
Dodatkowo brzuch i kark, całość treningu pewnie z 25minut.
pzdr/