Niestety nie miałam akurat żadnego mięcha co by zrobić z galaretą, więc zrobiłam sobie coś na deser z tą żelatyną
SOBOTA 19.02.11
DIETA
1. Omlet, masło orzechowe, ogórek, pomidor
###
TRENING
###
2. Karkówka z pieczarkami, ziemniaki, surówka z buraków, marchwi i kapusty kiszonej
3. Wątroba wieprzowa, surówki jw
4. Brzoskwinia, mandarynki i sok z pomarańczy w żelatynie
5. Morszczuk, warzywa
Razem:
B 130
T 53
W 61
1242 kcal + kawałek sernika domowego
TRENING
Postanowiłam dzisiaj zrobić wytrzymkę z listy treningów wytrzymałościowych. W sumie pierwszą, która tam była. Taka o:
12 przysiadów
11 Sit up`ow
10 thrusters z obciążeniem (sztangielki, guma, butelki z woda, piłka lekarska, ekspresyjny wyrzut rak w górę)
9 swing sztangielka
8 burpees`ow
7 wskoków na ławeczkę (stepa - najlepiej ok 40cm)
6 martwych ciągów
5 zarzutów ze zwisu
4 thrusters
3 wypady ze sztanga z przodu
2 przednie przysiady
1 mila biegu
-------------------------------------------------------------
Trening robi się w kolko na czas (czyli jak najmniej przerw):
12 przysiadów,;
12 przysiadów,11 situpow;
12 przysiadow, 11 sit-pow, 10 thrustersow;
12przysiadow, 11 situpow, 10 thrustersow, 9 swingow...
Dotarłam do obwodu z wykrokami ze sztangą. Dalej już nie dałam rady. Poza tym przy 3-cim obwodzie z burpees, darowałam je sobie, bo kolano już mi się odzywało. Nie miałam też żadnej ławeczki, ani czegokolwiek na co mogłam sobie wskakiwać, więc początkowo skakałam w miejscu z kolanami do klatki, a później do przodu i do tyłu. Sztanga jaką miałam ważyła 12,5 kg. Sztangielka miała tylko 3 kg. Trochę lekko było, ale już nie chciałam tracić czasu na pójście po inną, bo i tak po tą 3 kg musiałam lecieć
Ogólnie rzecz biorąc, to już po pierwszych burpees wymiękałam
Chyba nie poznałam póki co bardziej męczącego mnie ćwiczenia
Później byłam już taka zmachana, że ze situp'ów do thrustersów zwlekałam się na kolanach
Czas: 26 minut 50 sek Nie wiem czy to jakiś słuszny czas, ale podejrzewam, że jakbym robiła burpees, to ten czas by się znacznie wydłużył. Nie zmienia to faktu, że po tym treningu przybrałam pozycję trumienną® na macie
Po dojściu do siebie weszłam jeszcze na bieżnię, ale był to marszobieg 10 minut
Bardziej marsz niż bieg
__________________
NIEDZIELA 20.02.11
DIETA
1. Omlet, masło orzechowe, pomidor, ogórek
2. Kaczka, ryż brązowy z agrestem i rodzynkami, warzywa, ogórek konserwowy
3. Wątroba wieprzowa z cebulą, warzywa
4. i 5. Karkówka z pieczarkami, warzywa
6. Jabłko
7. Morszczuk, warzywa
Razem:
B 118
T 84
W 100
1604 kcal
SOBOTA 19.02.11
DIETA
1. Omlet, masło orzechowe, ogórek, pomidor
###
TRENING
###
2. Karkówka z pieczarkami, ziemniaki, surówka z buraków, marchwi i kapusty kiszonej
3. Wątroba wieprzowa, surówki jw
4. Brzoskwinia, mandarynki i sok z pomarańczy w żelatynie
5. Morszczuk, warzywa
Razem:
B 130
T 53
W 61
1242 kcal + kawałek sernika domowego
TRENING
Postanowiłam dzisiaj zrobić wytrzymkę z listy treningów wytrzymałościowych. W sumie pierwszą, która tam była. Taka o:
12 przysiadów
11 Sit up`ow
10 thrusters z obciążeniem (sztangielki, guma, butelki z woda, piłka lekarska, ekspresyjny wyrzut rak w górę)
9 swing sztangielka
8 burpees`ow
7 wskoków na ławeczkę (stepa - najlepiej ok 40cm)
6 martwych ciągów
5 zarzutów ze zwisu
4 thrusters
3 wypady ze sztanga z przodu
2 przednie przysiady
1 mila biegu
-------------------------------------------------------------
Trening robi się w kolko na czas (czyli jak najmniej przerw):
12 przysiadów,;
12 przysiadów,11 situpow;
12 przysiadow, 11 sit-pow, 10 thrustersow;
12przysiadow, 11 situpow, 10 thrustersow, 9 swingow...
Dotarłam do obwodu z wykrokami ze sztangą. Dalej już nie dałam rady. Poza tym przy 3-cim obwodzie z burpees, darowałam je sobie, bo kolano już mi się odzywało. Nie miałam też żadnej ławeczki, ani czegokolwiek na co mogłam sobie wskakiwać, więc początkowo skakałam w miejscu z kolanami do klatki, a później do przodu i do tyłu. Sztanga jaką miałam ważyła 12,5 kg. Sztangielka miała tylko 3 kg. Trochę lekko było, ale już nie chciałam tracić czasu na pójście po inną, bo i tak po tą 3 kg musiałam lecieć
Ogólnie rzecz biorąc, to już po pierwszych burpees wymiękałam
Chyba nie poznałam póki co bardziej męczącego mnie ćwiczenia
Później byłam już taka zmachana, że ze situp'ów do thrustersów zwlekałam się na kolanach
Czas: 26 minut 50 sek Nie wiem czy to jakiś słuszny czas, ale podejrzewam, że jakbym robiła burpees, to ten czas by się znacznie wydłużył. Nie zmienia to faktu, że po tym treningu przybrałam pozycję trumienną® na macie
Po dojściu do siebie weszłam jeszcze na bieżnię, ale był to marszobieg 10 minut
Bardziej marsz niż bieg
__________________
NIEDZIELA 20.02.11
DIETA
1. Omlet, masło orzechowe, pomidor, ogórek
2. Kaczka, ryż brązowy z agrestem i rodzynkami, warzywa, ogórek konserwowy
3. Wątroba wieprzowa z cebulą, warzywa
4. i 5. Karkówka z pieczarkami, warzywa
6. Jabłko
7. Morszczuk, warzywa
Razem:
B 118
T 84
W 100
1604 kcal

Kończyny jak nie moje jeszcze dzisiaj
to nie aero
Zresztą stąd też takie słabe ciężary. Burpees odpuściłam, jak już napisałam, ze względu na kolano. Niemniej jednak, zmachałam się nieziemsko, a zakwasy mam do teraz
Myślałam, że po tej przerwie w treningach i po nartach wszystko wróci do normy, a tu zonk
Wiem, wiem, marudzę, narzekam, etc.
jednak niepokoi mnie to wszystko trochę
Aż jeden koleś po moim treningu stwierdził, że chyba dzisiaj ściemniałam trochę


Przy 45kg było już cięęężko