24.06.2009 - dzień jedenasty
Link do poprzedniego treningu -
https://www.sfd.pl/-t479029-s50.html
Trening
wyciskanie od czubka głowy PROGR PO 14p
pomiędzy seriami wyskok dosiężny z przysiadu po 10p
Zrobione w seriach: 32,5, 37,5, 42,5, 47,5, 52,5, 57,5x7p
Progres +2,5 kg
wiosłowanie jednorącz półsztangą 6*10p
Zrobione w seriach 12,5, 17,5, 22,5, 27,5, 32,5, 37,5x6 + ciężar gryfu
Progres +2,5 kg
wyciskanie leżąc 6*10p
Zrobione w seriach - zrobione w seriach: 47,5, 52,5, 57,5, 62,5, 67,5, 72,5x4
Progres +2,5kg
superseria bic +tric na wyciągu 3*10powt bez przerw
Zrobione w seriach: 8, 9, 10 sztabek.
Progres +1 sztabka
składanka
Zrobione zamiennie ciężarem 8, 9, 8, 9, 8
Progres + 1 kg - częściowo jak widać
Podsumowanie
Generalnie czułem lekki brak pary, ale progresy robiłem
Największe radocha to progres w wyciskaniu z nad głowy. Przy dużych ciężarach po odłożeniu sztangi czuję ból w stawach, taki ostry, przez krótką chwilę i szybko mija.
W składance nie czułem się na 9kg, ale wykombinowałem, że mogę chociaż dwie serie tak zrobić. I dobrze, bo całości dziewiątką nie dałbym rady, a 8 to już nieco za lekko mi wychodziło.
Wiosło już ledwo podciągam i sztanga trochę mi się wyślizguje.
Najgorzej poszła klata, jakoś tak topornie i ciężko. To właśnie w tym ćwiczeniu nie czułem pary. Może dlatego, że po ciężkim wiosłowaniu?
Patrząc na wyniki trening był super, wszędzie progres. Ale jakiś niedosyt czuję. Jestem za mało z***any

A tak poważnie, to w poniedziałek zabrakło mi ZMA, a to mi zawsze bardzo pomaga wrócić do pionu
Zmieniony przez - Morales_37 w dniu 2009-06-24 22:58:20