20-03-2009 piątek – REGENERACJI dzień pierwszy z urlopem od pracy, sprzątania kompleksowego całej chałupy nie zaliczam do treningu siłowego, chociaż pare – naście przysiadów poszło o MC nie wspominając, obciążenia mniejsze i technika nieco inna
21-03-2009 sobota – totalna laba , dieta w okolicach 2000
kcl ale bezgrzeszna, pokusy się czaiły ale w chwilach załamania oglądałam zdjęcia z wakacji 2008, spać na siłę cos nie mogę więc polegiwałam nie śmierdząc (mam nadzieje)
22-03-2009 niedziela jw.
23-03-2009 poniedziałek - nie wytrzymałam i poszłam pobiegać, lajtowo ale jednak 45 min plus sauna (prawie zasnęłam, uwielbiam ciepełko)
24-03-2009 wtorek – pół dnia strawiłam zastanawiając się czy nie zaczynam tyć, ciekawe ile kcl pali się przy wkręcaniu sobie chorych filmów ?
25-03-2009 środa – skutkiem powyższego była 60 min przebieżka z klasyką (przy „tańcu z szablami” może wyszłam nawet powyżej 75 % HR

plus sauna
26-03-2009 czwartek – a ja wiem co będzie dzisiaj ?
PIATEK 27-03-2009 SAUNA
SOBOTA 28-03-2009 - EMERYCKIE SPORTY
NIEDZIELA 29-03-2009 - LAJTOWE AERO NA ROWERKU W DOMU 60 MIN
PONIEDZIAŁEK 30-03-2009
KONIEC REGENERACJI TYRAM DALEJ
Zmieniony przez - barbella w dniu 2009-03-31 10:36:44