WYPIS Z DNIA 06.10.2008r.
Wszystko lajtowo zeby sie nie zabic znowu...
Przysiad:
40x10,
50x5,
60x5,
70x5,
80x5/5/5
Wycisk sztangi na płaskiej:
35kg x15,
45kg x15,
55kg x15,
65kg x15
Sztangielki na skosie:
20kg x15,
22,5kg x12,
25kg x10,
27,5kg x8
Butterfly:
4 serie dokladalem co 1 sztabke, jednak ciezaru nie znam bo niby ostania serie skonczylem na 59kg, co nie jest mozliwe bo zorbilem 8 ruchow.
Uginanie ramion ze sztanga na stojaco:
20kg x15
30kg x10
30kg x10
40kg x8
Jednorącz sztangielką o odwrócony modlitewnik:
10kg x10
12kg x10
12kg x10
10kg x10
PODSUMOWUJĄC: Jestem pelen podziwu dla siebie ze nie szarpnalem sie na wieksze ciezary , a bylo trudno bo nawet jacys licealisci brali wiecej niz ja i katem oka patrzyli jaki jestem slaby
ale pierwsze koty za ploty, pierwszy dzien silowni po prawie 3 miesieczniej przerwie za mna
Wszystko lajtowo zeby sie nie zabic znowu...
Przysiad:
40x10,
50x5,
60x5,
70x5,
80x5/5/5
Wycisk sztangi na płaskiej:
35kg x15,
45kg x15,
55kg x15,
65kg x15
Sztangielki na skosie:
20kg x15,
22,5kg x12,
25kg x10,
27,5kg x8
Butterfly:
4 serie dokladalem co 1 sztabke, jednak ciezaru nie znam bo niby ostania serie skonczylem na 59kg, co nie jest mozliwe bo zorbilem 8 ruchow.
Uginanie ramion ze sztanga na stojaco:
20kg x15
30kg x10
30kg x10
40kg x8
Jednorącz sztangielką o odwrócony modlitewnik:
10kg x10
12kg x10
12kg x10
10kg x10
PODSUMOWUJĄC: Jestem pelen podziwu dla siebie ze nie szarpnalem sie na wieksze ciezary , a bylo trudno bo nawet jacys licealisci brali wiecej niz ja i katem oka patrzyli jaki jestem slaby
ale pierwsze koty za ploty, pierwszy dzien silowni po prawie 3 miesieczniej przerwie za mna
