Nie zgodzę się. Jeżeli wyprostujesz ręce do zablokowania w łokciach to teoretycznie możesz rozluźnić klatkę. Siła wówczas moze być przenoszona przez tricepsy i zablokowane stawy - zaś przed rozjechaniem rąk na boki chronią wówczas przedramiona, które zaciskają palce na gryfie. To oczywiście przykład ekstremalny, ale obrazujący, dlaczego napięcie mięśni piersiowych maleje na wyprostowanych rękach.
Prosty przykład, przerwy wewnątrz serii robisz właśnie na wyprostowanych rekach, już pod koniec ruchu. Wtedy dajesz sobie kilka sekund na zebranie sił. Spróbuj zrobić to samo na 5 cm przed końcem ruchu, gwarantuję, że następnego już nie zrobisz.
Prosty przykład, przerwy wewnątrz serii robisz właśnie na wyprostowanych rekach, już pod koniec ruchu. Wtedy dajesz sobie kilka sekund na zebranie sił. Spróbuj zrobić to samo na 5 cm przed końcem ruchu, gwarantuję, że następnego już nie zrobisz.
Rekin rośnie przez całe życie...
Bądź jak rekin, k***a!!!
. Tylko powiedzialbym raczej, ze prostujac rece zmniejszasz napiecie klatki, mozesz nawet prawie jej nie spinac lecz rowniez nie mozesz go calkowicie nap. zniwelowac bo przeciez rece masz w przywiedzeniu horyzontalnym (czyli utrzymanie ramion wlasnie w takiej pozycji podczas lezenia zawsze angazuje klatke nawet jako utrzymanie ciezaru konczyn). Co oczywiscie jest tez wyolbrzymionym przykladem, pozdrawiam :)
');

