Ha, no kolano to podstawa, ale wiesz jak ja na zawodach rozwalilam sobie kolano o plotek, spuchlo mi jak bania to mi zamrozili i musialam jeszcze finaly biegac, ale na 200m nie wystartowalam bo sie sparlam, ze w blokach zostane, zreszta nie moglam wogole zginac tego kolna. I wiesz odzywa sie czasami, ale jest ok. Wiec i u ciebie bedzie w porzadku, na pewno juz za tydzien bedziesz mogla lekkie krecenie na rowerze lub orbiterku robic a pozniej i ciezary wziac. Coz nasze stawy sa slabsze od miesni
. Zajadaj chrzasteke rekina i zelatyne.
. Zajadaj chrzasteke rekina i zelatyne.
niektórzy ludzie od razu by się poddali a ty walczyłaś do końca... szacunek przez duże S
Taki tydzień to jest długi jak wieczność
Poza tym zdziwiłam się, że bez prześwietlenia stwierdził ten uraz. Ja bym na jego miejscu wolała się upewnić