Anferny, dzięki za ofertę pomocy
Piszę po tych kilku dniach, bo chciałem skontaktować się z kumplem w tej sprawie.
Jeśli chodzi o trenera to spróbujemy coś zaradzić (choć raczej pod kumpla), ale nie będzie łatwo. Może w Lubinie (mają jakąś sekcję lekkoatletyczną) lub Polkowicach, a jak nie to we Wrocku. Z tym, że o treningach w klubie od razu możemy zapomnieć – 1. wiek (jako 400-metrowcowi powie Ci to coś – jesteśmy w przybliżeniu w wieku znanego zawodnika WKS Śląsk Wrocław z Rawicza), 2. praca i związane z tym nieregularne godziny treningów, 3. i jeszcze kilka mniejszych powodów.
Niemniej jednak spróbujemy „załapać się” pod czyjeś oko (raz na 1-2 tygodni), żeby spojrzał na technikę i mógł coś skorygować.
Jeśli chodzi o konkrety:
Kumpel
Ogólnie wysportowany (lekka, siatka, sporty walki) i szybki. Na zawodach biegał często poniżej 12s na 100m (rekord 11,17s na foto), na 200m dokładnie nie pamiętam, ale na pewno poniżej 24s.
Wzrost ~180cm, waga 88÷89kg
Jego głównym celem jest poprawienie się na 100m (koronny dystans), choć korzystając z szybkości chce też próbować na 200.
Ostatnio, z powodów osobistych (nie wnikając w szczegóły) nie trenował zbyt systematycznie. Jedynie do końca kwietnia regularnie 3xtydzień zgodnie z Twoją rozpiską, potem jak miał czas. Ogólnie należy stwierdzić, że obecnie jest na roztrenowaniu. Chce się porządnie (cały cykl, zaczynając od okresu jesienno-zimowego) przygotować na zawody, które będą prawdopodobnie na koniec maja/początek czerwca.
Jeśli chodzi o ilość treningów, to stwierdził, że się dostosuje.
Ja
Na dużo niższym poziomie, bardziej serio zacząłem biegać w zeszłym roku (wychodzi że już od 1,5 roku). Główny dystans 400m (choć na zawodach biegam też 1500m i czasami, ale naprawdę rzadko – 100m).
Wzrost ~180cm, waga 82÷84 kg
Do tej pory bardziej nastawiony na sporty siłowe (
siłownia od 15 lat), ale raczej (niestety) z zaniedbaniem nóg, choć wcześniej też sporo jazd na rowerze (stąd nie taka zła kondycja).
W zeszłym roku rezultaty: 1500m – 4’52’’, 400m – 58,4s 100m ~12,8s
Obecnie jedynie mogę stwierdzić, że ostatnio dystans trochę powyżej 11km (teren z podbiegami) w 46min.
W tym roku byłoby na pewno lepiej; trenowałem od stycznia – na początku rozbieganie, a potem treningiem rozpisanym mi przez Kejt na 8-9 tygodni. Niestety nie dojechałem do końca treningu i nie zrobiłem żadnego sprawdzianu, albowiem dopadła mnie kontuzja (dwugłowy uda w lewej nodze).
Jedyny rezultat jaki pamiętam to treningowe 52s na 350m (bieg na ok. 95%, bo po 10min przerwach jeszcze trzy razy na 53÷54s) – wychodziłoby teoretycznie poniżej 57s na 400m.
Potem kontuzja i związana z nią przerwa w biegach (właściwie do połowy lipca), w tym czasie jonoforeza, a później maści.
W połowie lipca zacząłem lekko biegać w terenie (2xtydzień, 30 do 45 min), a od połowy sierpnia raz w terenie (45÷50 min), a raz na bieżni (rozgrzewka, rozciąganie, lekkie tempówki zazwyczaj 5x300m [50÷52s] na przerwach 2,3,4,5 min albo 1000-800-600-400-200 na przerwach 5,4,3,2 min). Od dłuższego czasu nie odczuwam już bólu, niemniej jednak chodzę na masaże (masażysta sportowy, między innymi w klubach piłkarskich i piłki ręcznej) i będę to robił regularnie, zależnie od sezonu, myślę że raz na 2-3 tygodnie.
Cele: zawody pod koniec maja, 400m koronnym dystansem – liczę na poniżej 57s, tym bardziej, że po raz pierwszy mam nadzieję mocno przepracować sezon zimowy (siłówka), więc może nawet lepiej (nie wiem czy 55’ jest realne). Wydaje mi się, że muszę mocniej popracować nad szybkością.
Jeśli chodzi o mnie to myślę, że wystarczyłyby Twoje rady, ale jeśli uda się nam załapać „pod opiekę” jakiegoś fachowca na miejscu, to bym Cię oczywiście nie męczył.
Jak dla mnie to treningi na 3 (max 4) w tygodniu – w tym oczywiście silka.
Możemy mieć do dyspozycji dobrze wyposażoną siłownię, prawdopodobnie raz z tygodniu salę w szkole, no i bieżnię (nawet codziennie). Zamierzamy zacząć w październiku (połowa), a najpóźniej z początkiem listopada (co o tym sądzisz?).
Z góry dzięki za wszelkie wskazówki


Bigiel
Zmieniony przez - Bigiel w dniu 2005-09-23 14:21:31