Większość kobiet swój poranek rozpoczyna nakładaniem makijażu. Podkład, cienie na powiekach, eyeliner, tusz do rzęs, idealnie wykonturowane usta oraz twarz - bez tego nie wyobrażają sobie wyjść z domu. Jak makijaż ma się do treningu i czy warto iść w nim ćwiczyć? To samo tyczy się występującej biżuterii wśród sprzętu na siłowni.

Biżuteria

Klub fitness czy siłownia to miejsca do wykonywania treningu. Tutaj powinniśmy się skupiać nie na tym jak wyglądamy, a na tym jak skuteczny będzie trening przez nas wykonany. Niestety większość kobiet nie zwraca uwagi na to, że biżuteria, którą założyły kompletnie do tego miejsca nie pasuje. Co gorsze, większość z nich nie zdaje sobie sprawy, a może i nie chce sobie zdać sprawy z tego, że te zbędne “rzeczy” przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Makijaż a trening

Mocny trening, sesja cardio, przyczynią się do podwyższenia temperatury ciała, a następnie do wydzielania potu w celu schłodzenia organizmu. To, jak mocno się pocimy jest kwestią indywidualną, jedni pocą się mniej, drudzy bardziej. Pot wydzielany przez gruczoły potowe składa się w głównej mierze z wody, ale i również z mocznika, soli mineralnych, sodu, amoniaku oraz kwasu mlekowego. Pocąc się rozszerzają się pory w naszej skórze. W momencie nałożenia makijażu pory zatykane są przez użyte kosmetyki. Dzięki temu możemy nabawić się problemów skórnych, takich jak opryszczki czy zaskórniki. Nie zmywając makijażu przed aktywnością fizyczną, świadomie doprowadzamy do jej niedotlenienia, a to niesie ze sobą pogłębiające się problemy z wypryskami i przebarwieniami.

Ok, poruszyliśmy kwestię zdrowotną, a zatem czas na kwestię estetyczną. Rozpuszczający się tusz do rzęs, odbite cienie oraz eyeliner na powiekach, a nawet pod nimi, chyba nie wygląda kunsztownie. Jeśli chcesz zrobić wrażenie na mężczyznach chodzących do tego samego klubu lepiej skupić się na solidnie wykonanym treningu. Ponadto, jestem przekonana, że przejmowanie się make upem nie pozwoli właściwie się skupić na dobrze wykonanej serii czy technice ćwiczenia. To samo tyczy się włosów. Fryzura powinna być raczej nie komunijna, a taka, która dobrze będzie trzymać włosy i nie będzie przeszkadzać w wykonywanych ćwiczeniach i tych izolowanych, i tych dynamicznych.

W tym artykule nie negujemy całkowicie makijażu wśród sportsmenek i fitwomen. Chcemy tylko zaznaczyć, że na trening powinno się pójść w dość delikatnym makijażu, używając do niego tylko te niezbędne kosmetyki. Świetnie się tutaj sprawdzi krem z podkładem niezatykający porów, tusz wodoodporny oraz mocny eyeliner. Pamiętajmy, że pełny makijaż jest świetnym uzupełnieniem wizerunku w sytuacjach codziennych lub wieczornych. Zdajemy sobie sprawę, że są kobiety, które mają dość mocne bariery przed pokazaniem się nawet w lekkim makijażu, zatem jeśli nie są one gotowe na aż tak wielkie zmiany… to mimo wszystko wolimy widywać je na siłowni w makijażu niż wcale.

Autorka tekstu