Niedziela
1. Wl 2 x 3 + regres / 99kg / 1 x 3 / 96,5kg / regres 89kg
2. Hantle poziom 3 x 6 / 37,5kg
3.
Podciąganie nachwyt 3 x 3 + regres /
15kg / ciężar ciała
4. Wiosło nachwyt sztanga 3 x 6 / 70kg
5. Żołnierskie 3 x 3 + regres /
64kg /
54kg
6A. Uginanie ze sztangą 4 x 8 / 32kg
6B. Francuz 4 x 8 /40kg
Miał być wolny weekend, ale ze względu na to, że we wtorek mam ponownie wyrwanie zęba i pewnie czeka mnie 3 dniowa przerwa, to trening wypadł dzisiaj

Dzisiaj symboliczny ciężar we wiośle, musimy jednak je wymienić, zbyt duży ból na lumbalizacji... W żołnierskim w ostatnich pow lekko pomagałem sobie nogami

Na razie stop z dokładaniem, doszedłem do swoich maksów, z czego jestem mega zadowolony

Teraz dociągnąć do końca cyklu tym planem na tych ciężarach a później pewnie zmienimy metodę

Ogólnie muszę stwierdzić, że bardzo długo progresowałem, nie sądziłem, że wywalczę takie kg
Wczoraj trochę micha inaczej, Mak wpadł 2 razy

Pierwszy raz z młodym bo mu obiecałem. (drwal, duże frytki torchę coli). Później znajome wyciągnęły mnie na kręgle, ale oczywiście wcześniej Mc, ale tutaj tylko Mcflurr

. Ciężkie dni za mną, mało motywacji na cokolwiek, ale staram się trzymać dietę w ryzach.