Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14688
Napisanych postów
21884
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620729
@Luko bardzo się cieszę
@Mistrzu dziękuje
@Lipton błoto? Jakie błoto, przecież nie ma różnicy między fotką po lewej (przed) a fotkami po prawej (po). Jak widać na kolejnych zdjęciach błota na trasie też nie ma To taka charakterystyczna część tych biegów, bywa znacznie gorzej niż na zdjęciach.
PS. Dobrze, że sezon się zaczyna bo będą jakieś nowe foty, ostatnio ciągle wrzucam coś ze starych biegów
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13841
Napisanych postów
23364
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636623
Viki - ja chyba muszę zacząć czytać Twój DT jak literaturę science fiction. Jak jeszcze raz zachce mi się Ciebie naśladować i po lesie biegać to muszę uszczypnąć się w doopsko, żeby przypomniec sobie jak mnie meczą zakwasy już 3ci dzień...
Szacuny
824
Napisanych postów
4539
Wiek
36 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
262286
Paatik
Viki - ja chyba muszę zacząć czytać Twój DT jak literaturę science fiction. Jak jeszcze raz zachce mi się Ciebie naśladować i po lesie biegać to muszę uszczypnąć się w doopsko, żeby przypomniec sobie jak mnie meczą zakwasy już 3ci dzień...
Kąpiel błotna podczas biegów też ci nie zaszkodzi, ponoć dobrze działa na skórę.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14688
Napisanych postów
21884
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620729
ruski czołg
fanslaska
Szacun siostro. Dobra wariatka z Ciebie. Brawo!
Ps. nie wiedziałem, że Ty i nasz ruski jesteście małżeństwem
Sherlock normalnie Wyjaśnisz tok decukcji bo nie mam zielonego pojęcia jak nas nakryłeś
Też jestem ciekawa Fans zdradzisz szczegóły?
@Paatik bieganie po lesie jest super Ja dopiero w sobotę mam w planie i już się nie mogę doczekać
@Lipton pod warunkiem, że to nie jest jakieś obrzydliwe, śmierdzące bagno Runmageddon często swoje biegi reklamuje własnie jako SPA wliczone w cenę
@Panteon dziękuje
8.03 czwartek Dzień 24
Dziś był bardzo fajny, mocny trening na zewnątrz W domu poprawiłam i próbuje dojść do siebie, dawno się tak nie zajechałam
Bieganie + plac
Bieganie połączone z treningiem na placu. Zapomniałam zapisywać okrążenia biegowe na zegarku, więc nie wiem jakie były dokładnie odcinki pomiędzy ćwiczeniami. W sumie nie ma znaczenia, na biegu nie ma stałych odległości między przeszkodami, czasem przez kilka km nie ma nic trudnego a później przed metą wszystko na raz, żeby łapy padły.
Najpierw 3 km samego biegu i tempo: 5:10/4:50/4:15. Nie patrzyłam na zegarek, biegłam na wyczucie. Ten ostatni km mnie zmęczył. Poza tym po płaskim asfalcie biega się szybciej niż w terenie.
Później różne odcinki biegowe o różnej intensywności, z plecakiem (bo tam miałam zabawki, m.in. kółka). Pomiędzy biegiem ćwiczenia. Na rozgrzewkę inverted rows i pompki. Później różne drabinki, drążki, poręcze, lina. Ćwiczyłam różne elementy, wrzucam kilka filmów:
Drabinka i lina:
(jest progres, bez dokładania ręki i trochę szybciej niż ostatnio)
Na koniec treningu udało się nawet przejść łapiąc co drugi szczebelek Wracam do formy
Drążek:
(różne opcje przechodzenia, fajna ale męcząca zabawa)
Poręcze:
Przekładanie łokci czyli sposób na ścianę:
(ćwiczenie znalezione na ocrtraining, samo doskoczenie do drążka i przełożenie łokci nie jest trudne, za to tyłek za ciężki i w żaden sposób nie mogę przejść na drugą stronę, trzeba będzie ćwiczyć)
Zabawa na kółkach. Wyciągnęłam je pierwszy raz po zimowej przerwie, więc wygląda to na razie słabo.
Najpierw pompki:
Później różne zwisy. Próbowałam też dipy, ale zmęczona już byłam i nie wyszło:
Niestety aparat mi się rozładował i nie nagrałam ćwiczeń na równowagę, szkoda bo było wesoło
Rdl nawet fajnie, udało się dołożyć. Wiosło na raty, po opuszczaniu ręce się trzęsły.
Na koniec brzuch. Nie miałam juz siły na kółka i piłkę, zresztą łapy tak bolą, że nie chciałam ryzykować kontuzji. Było na leżąco Wznosy nóg i spięcia na piłce, 2 serie po 15. Planowałam trzy, ale mi sie nie chciało, głodna byłam Wznosy zwykle robię na ławce, ale chwilowo nie mogę się do niej dostać. Pomyślałam, żeby zrobic na stole, ale jak zobaczyłam ten widok, to mi sie odechciało
Ledwo ruszam rękami, jutro DNT Jeszcze fotka moich zabawek na placu: