Trening z temperaturą i gilami do pasa. A do tego z hummousem leżącym na żołądku...
Pierwszy raz w życiu musiałam robić przerwy w czasie ćwiczeń, żeby nie zwymiotować.
Coś okropnego. Ale ogólnie ciężary weszły nieźle, nie licząc ostanich serii w rdl i wiośle, kiedy mój żołądek kręcił fikołki.
TRENING 2
1.
hip Thrust 4x15 rest 75 40/50/60/70
48/58/66/70(10+5)
40/50/60/70(9+6) (wymęczone. bez tempa)
2. Military Press 4x10 rest 75 20/25/27,5/30
25/29/31/31
20/26/28/30
3. Glute Hammstring raise 4x10 rest 75 masa ciala
ccx10/x10/x10/x10/x10
ccx15/x10/x10/x10/x10 (wchodzi!)
4. Barbell row 4x10 rest 75 30/35/40/45
38/44/48/50
30/36/40/46
5a.Trx Leg Curl 3x12 rest 0
ccx12/cc/cc
ccx12/cc/cc
5b. DB RDL 3x15 rest 60
50/54/58 (sztanga - hantlami siniaczę sobie nogi)
16/16/16
6a. Plank 3 x max 0
60/55/55
60/50/50
6b. Lying Leg Abduction 3x 25 rest 60 sec
ccx25/x25/x25
ccx25/x25/x25 (hahaha, takie ćwiczenie liche, a tak mi tyłek spompowało :D)
7. DB Lean Away 3x20 3kg
3/3/3
3/3/3
3/3/3
Chciałam wrzucić jakieś zdjęcie, ale kurczę, najpierw muszę się nauczyć pozować, bo jakimś cudem na wszystkich wyglądam jak klocek. Coś jednak jest w tym skręcie w pasie o 90 stopni, którego nie potrafię zrobić.
EDIT O, dietę dostałam! Pierwsze wrażenie to "wygląda znajomo", bo Tadeusz faktycznie wziął pod uwagę moje przykładowe rozpiski jedzenia. Czyli jednak nie muszę rezygnować z mozzarelli i fety w sałatce :D Druga myśl - "ojej, jak dużo", ale jak sobie to popodliczałam, to w sumie wychodzi, że teraz jem podobnie - widać się strasznie rozdrabniam na jakieś głupoty w menu, które wypełniają bilans a w ogóle się ich nie czuje. Ekhem. 4-5 kaw z mlekiem dziennie jednak psuje bilans ;)
Czyli od jutra mój śniadaniowy omlet zdecydowanie ROŚNIE :D No i nadchdzę z rozpiskami jedzenia.
Zmieniony przez - jurysdykcja w dniu 2016-02-16 00:14:14