Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
248
Witam wszystkich, od dłuższego czasu sledze wszystkie wypowiedzi i tematy na forum i przyznam że jest bardzo pomocne, ciekawe i wnosi wiele do tematu wojsk specjalnych. Pozdrawiam
Zmieniony przez - maly28 w dniu 2015-02-22 20:40:50
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Wiek
35 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
192
Snajpera oglądaliśmy w ten weekend, zrobił na nas wielkie wrażenie...a w zasadzie przypomniał tylko te przemyślenia, które mieliśmy po przeczytaniu 2 lata temu książki Chrisa. Akurat moja opinia jest mało obiektywna, bo gościa traktuje w pewnym stopniu jako wzór do naśladowania i cholernie jest mi szkoda, że nie mogłem zobaczyć Chrisa na prezentacji książki w PL i uścisnąć mu dłoni. Po mimo, że amerykańskie podejście do wojen, zwalczania zła, bohaterów itd. jest może trochę podkolorowane, ale wydaje mi się, że wielu rzeczy od nich od ich postawy możemy się nauczyć. W książce było więcej opowiedziane z większą liczbą szczegółów...pamiętam jak czytałem o czyszczeniu Faludży skręcało mnie a moja wyobraźnia działała na najwyższych obrotach. Natomiast film pozwala zrozumieć, wiele rzeczy osobą nie związanym tak blisko z tematyką wojska czy wojny np. moja partnerka po mimo przeczytania książki, dopiero teraz pewne rzeczy zrozumiała, na czym polegało buds, jak wyglądała wojna w aglomeracji miejskiej bo dla kogoś dla kogo ten temat jest obcy, pewne zagadnienia są mało czytelne. Tak samo film pozwoli zrozumieć jak ciężki to jest "kawałek chleba" w tak gęstej zabudowie gdzie zewsząd może zaczaić się na nas kula. No i jak to wszystko się przekłada na związek, że jest to ciężki temat, potrzeba dużo wyrozumiałości, cierpliwości :D
Osobiście Snajper był dla mnie jednym z ważniejszych czynników, a na pewno jednym z pierwszych, które mnie trochę popchnęła do działania i wzięcia się za siebie. Po kilka skręceniach kolana i przekonaniu, że już nic nie jestem wart w kwestii sportu biegania czy jakiejkolwiek kariery w woju co od zawsze mnie w pewien sposób fascynowało postanowiłem powoli zacząć się ruszać. Teraz mogę śmiało stwierdzić, że możliwości regeneracji ludzkiego organizmu są nieograniczone, z dwa lata temu nie biegałem, kolano było na zasadzie patrz sie na mnie ale mnie nie dotykaj, dzisiaj nie mam prawa na nie narzekać. Najpierw dyszka, później półmaraton 3dyszki, maraton, półmaraton w wojskowych butach plecakiem po kolacji...można powiedzieć, że sam jestem zaskoczony, że poszło z tym tak łatwo, wiec nawet jak plany nie wypalą, to książki typu snajper, hell week, czerwony krąg, książki o Sławomirze Petelickim, nastrajają człowieka do pozytywnego myślenia, robienia wszystkiego na 100% i nie jęczenia, że nic się nie da zrobić, a niepewność powoduje tylko komplikacje.
Zmieniony przez - Dzixon w dniu 2015-02-23 13:50:19
Szacuny
8
Napisanych postów
1212
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
8292
jedno co na pewno można było by zaczerpnąć od amerykanów to podejścia do żołnierza i tu zostawię ... bo Polska w tej kwestii jest MEGA betonem do dnia aż coś walnie i wszyscy nagle nas pokochają ...