Po 2 miesiącach treningu nie zauważyłem praktycznie żadnego przyrostu masy ciała i cały czas czuje się niedojedzony. Stosuje się do wszystkich założeń to znaczy dostarczam na dobę 5,5 g węglowodanów w tym głównie złożone, 3 g białka, 1,3 g tłuszczy w tym głównie nienasycone z ryb oleji orzechów włoskich. Rozdzielone mam to wszystko w 6 posiłkach. Rozkład spożycia też według norm wygląda to tak:
1 posiłek: b-38 ,t-33 ,w-92
2 posiłek: b-36 ,t-21 ,w-78
trening
3 posiłek: odrazu po treningu-25g wp(0,4g/kg) 30min-78wz(1g/kg) 45min-35(5g/kg)
4 posiłek: b-28 ,t-35 ,w-66
5 posiłek: b-35 ,t-11, w-53
6 posiłek: b-48 , t-0 ,w-5,5
Co zorobić w tym przypadku? Gdy zacząłem trenować z początkiem tej akcji ważyłem 69 kg (ważyłem 86kg 3 miesiące wcześniej, zżucałem wagę, chodziło mi o utratę brzuska no ale straciłęm też treche mięśnia, obwód w pasie spadł około 14 cm a w klatce około 10 cm. W tej chwili ważę 70 około. Wcześniej bardzo łatwo nabierałem wagi ale nie stosowałem ścisłych obliczeń jadłem sporo a teraz czuje że jem bardzo mało czuje sięniedojedzony jak to napisałem wyżej i nie przybywa mi waga jedynie siła rośnie nieznacznie.
Prosze o porade. Czy zwiększyć ww do 6 g na kg? Dodam też że wieczorem robie brzuszki przez jakieś 15 minut codzień.