Dzieki panowie za wsparcie!!
Robie co moge zeby nie tracic wiary i myslec pozytywnie!!
Wczoraj bylem na wizycie u swojego fizjoterapeuty, zrobilismy delikatny masaz , bardziej rozluzniajacy pospinane sciegna i wiezadla.
Dzisiaj czuje sie duzo lepiej, moge z wiekszym komfortem prostowac rece a rano obudzilem sie w koncu bez pospinanych rak.
Widac,ze troche pomoglo.Siniaki co raz wieksze ale ból jakby nieco mniejszy ale o dzwiganiu ciezarów nie ma mowy.
Choc nogi caly czas moge trenowac,i to pomaga mi w utrzymaniu dobrej kondycji psychicznej.Siedzac w domu chyba bym zwariowal, a tak nie ma czasu sie zamartwiac.
Dzisiaj udalo mi sie zrobic kilka serii unoszenia na boki na maszynie i kilka serii na klatke, na maszynie rozpietek siedzac.
Oba cwiczenia mozna wykonac na tyle bezpiecznie ze w zaden sposób nie angazuje sie bicepsów.
Jestem wdzieczny wszystkim znajomym z silowni,którzy okazuja mega wsparcie i laduja dla mnie talerze na sztange czy maszyne, mnie pozostaje tylko wykonac kolejna serie!!
Fota z ostatniego treningu
A tu na dzien przed kontuzja, oczywiscie zawsze musi byc tak ze jak wszystko idzie dobrze to musi sie cos spierd...
