Szacuny
5
Napisanych postów
517
Wiek
45 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
3134
wyglada zaj**iscie, ja dzis total cheatmeal, slodka kawa i ciacho w coffeheaven, ale co tam, i tak nadrobie w tygodniu, byle bilans szedl wedlug planu;) Przemo sprawdz PW, mam pare pytan;) dzis czytalem kolejny ciekawy artykul odnosnie diety paleo i zwiazanych z nia "wytycznych", jakie waszym zdaniem sa najlepsze zrodla weglowodanow, ale mozliwie najmniej przetworzonych?
Szacuny
0
Napisanych postów
309
Wiek
38 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
6212
Sajra tak, ja jestem z Wawy. Na tarchominie mieszkam. Ty trenujesz teraz? może bym się gdzieś tam gdzie Ty zapisał, może i wspólne sparingi byśmy robili dwóch z problemami z kolanami przynajmniej sprawiedliwie będzie . Kurde mimo że nie obciążałem kolana przez ten tydzień bardzo, jak dzisiaj poszedłem biegać to zaczęło mnie trochę boleć. Tak się zastanawiam co bardziej obciąża kolano, bieganie czy ćwiczenia siłowe, w których jest ruch stawu kolanowego np. siady, martwy ciąg, wykroki. Any ideas?
Szacuny
5
Napisanych postów
517
Wiek
45 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
3134
creaxy super nowy klub otwieraja na mokotowie, s4 pod robertem joczem, bedzie tam submission (prowadzi profesor a alliance wawa), bedzie tez stojka. ja narazie jeszcze nei moge sparowac, ale mysle ze za miesiac bede juz robil drille jakies i technike, mozemy sie umawiac na crossfit wspolny. co do twojej rozkminki, to nei wiem co bardziej obciaza, zalezy jaki zakres ruchu robisz i jakie obciazenie przy kontuzji ktora miales..wszystki cwiczenia ktore wymieniles obciazaja kolano i to dosc mocno;)
Szacuny
0
Napisanych postów
210
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2574
do mnie wczoraj rodzina z daleka przyjechala i tyle zarcia narobili ze nie mozna bylo nie zjesc.. na obiad gora miesa z surowkami ale pozniej sie nawdupialem wegli z ciasta, wyszedl nieplanowany spory cheat meal - moze dobrze tylko juz od rana dzis mnie ssie ;)
Szacuny
2
Napisanych postów
980
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
7929
Ja już miałem 2 rodzinne posiadówki podczas redu. Narobiłem sobie sam jedzenia, wciągnąłem pod korek i miałem z bani. Naprawdę można jeżeli się chce. Choć z drugiej strony dobrze się czasem zresetować.
Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości.