Szacuny
11
Napisanych postów
1290
Wiek
14 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
41914
i ja dziś po pierwszym treningu ale wkurviony jestem bo chłopaki 0 ambicji gra na lajka i ze śmiechem trener to samo... miały być 2h treningu a było niecałe półtora odp*****lania nie wiem po co się tak starałem jak oni tak p******ili i w dodatku tylko póki co raz w tygodniu będzie takie coś... po treningu wszyscy szybko biegną na łąki które obok były i tylko "kto ma ognia?!" ide się jutro nayebie bo g**** k***a i jeszcze raz g****
Szacuny
31
Napisanych postów
5422
Wiek
34 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
45681
Ja jak kończyłem swoją grę w klubie, to wszyscy tam się równo opjerdalali, jak jeździliśmy na jakieś słabe turnieje, to chłopaki między meczami piwko w szatni pili, nikt się nie rozgrzewał przed meczami, a jak rozgrzewał to wcale się nie pocił. Podobnie miało to miejsce w okresach przed wakacjami, a są to moje najlepsze lata Trzeba się przyzwyczaić. Tylko takie "picie bo problem" to taka trochę patologia, równasz się z kolegami.
Szacuny
11
Napisanych postów
1290
Wiek
14 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
41914
no może i równam ale co zrobić grać nie ma z kim a że zima się zbliża to nawet zbytnio nie będzie gdzie chociaż rocky balboa i tak by zaradził to tu i tak mam tylko szkolne boiska a ostatnio mnie nawet z jednego wywalili tak jak tam zawsze grałem i było ono pewne a tu takie coś.
Santiago, no fajne te czasy miałeś ale ja bym chciał w przyszłości na prawdę grać i raczej jutro napić się nie idę pójdę po prostu na jakieś gorsze ale pewne boisko i sobie potrenuje...