Tak jak napisałam wyżej, nie jestem na diecie, a przynajmniej sobie diety nie układałam. Jem po prostu co chcę i lubię, jak zapewne pół społeczeństwa i to jest mój zwykły jadłospis, nie zaś dieta na odchudzanie. Żeby dokądś dojść, trzeba mieć najpierw punkt wyjścia ;) Ale już dzisiaj wyglądać to będzie inaczej co też wstawię wieczorem.
Co do napinek, to przepraszam, nieświadomie. Myślałam, że jak zabiorę ręce z pola rażenia, to będzie bardziej widać te ważniejsze elementy.
(na dekolcie widać efekty moje skazy białkowej, dziś jadłam jajka)
Dorzucam też jadłospis z dziś.
Zmieniony przez - marikka w dniu 2012-07-15 16:44:36
Zmieniony przez - marikka w dniu 2012-07-15 18:13:53
Co do napinek, to przepraszam, nieświadomie. Myślałam, że jak zabiorę ręce z pola rażenia, to będzie bardziej widać te ważniejsze elementy.
(na dekolcie widać efekty moje skazy białkowej, dziś jadłam jajka)
Dorzucam też jadłospis z dziś.
Zmieniony przez - marikka w dniu 2012-07-15 16:44:36
Zmieniony przez - marikka w dniu 2012-07-15 18:13:53

Walczę z tym jak tylko się da, ale ta mega chęć na pieczywo powraca niczym bumerang. Życzę powodzenia w redukcji!
i nie o ramiona mi chodzi