A Panowie...Ale weszło na kolację... Zacząłem o 19:30 a skończyłem z małymi przerwami w między czasie o 22:15... Była najpierw resztka sałatki z obiadu + pierś w sosie z cebulą na zimno + jakieś 250g twarogu półtłustego.Później ze 4x cukierki czekoladowe typu "Bajeczny",1x MINI Snickers i 3/4x tabliczki gorzkiej czekolady Wedla. No,a później jeszcze z 10x grzanek z masełkiem,solą i oregano z tostera opiekane takie. Różne to były trochę z białego chleba ( w zasadzie większość z nich ) i trochę z chleba "kołodziej" pełnoziarnistego. Troszkę mazanych w paście z sera białego,żółtego,majonezu,śmietany 18%,serka Almette,soli i pieprzu + później kilka plastrów kiełbasy krakowskiej suchej z musztardą...Taka biesiada przy pokerze.

!!
Mam do Was pytanie w związku z tym. Czy taki jednorazowy, wieczorny hardcore mnie nie zaleje?? ( Wciągu dnia zjadłem tak:
śniadanie <~~ dwie kromki kołodzieja pełnoziarnistego, dwa plasterki sera żółtego,2x pomidory, ok.120g sera białego półtłustego,1/2x papryki,szklaneczka kefiru i zielona herbata.
obiad <~~ ok. 60g kaszy jaglanej i ok. 400g surówki, sok wielowarzywny i czerwone wino.
Co sądzicie,bo się obawiam trochę,że całe moje zdrowe odżywianie weźmie
w dupsko... :/ :(