Szacuny
1
Napisanych postów
126
Wiek
39 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
6984
"Co robicie kiedy sztanga was przygniata?" hmm..... Zaczyna się od masażu klatki piersiowej i w miarę przesuwania w dól również i brzucha. Dobrze kształtuje sylwetkę ciężarem ok. 100kg. A na poważnie, w krytycznych sytuacjach rzucasz byle nie na siebie )))
Szacuny
397
Napisanych postów
72270
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
304533
ja jak ćwiczę nie blokuję ciężarów na gryfie a obciążęnie dobieram tak żeby wad nim panować. Jeśli jednak zdarzy mi się "wpadka" to zrzucam ciężary z jednej strony a potem reszta dzieje się sama...:D
Jw, tym bardziej że nie wyobrażam sobie turlania ciężarem >140 kg.
Raz byłem zmuszony zastosować tą metodę gdy byłem sam na siłowni.
Innym razem gdy robiłem docisk i przygniotło mnie bodaj 185 kg to trzy osoby to ze mnie ściągały, chociaż wystarczyłaby jedna zorientowana w temacie.
Zmieniony przez - Hubert81 w dniu 2010-03-07 16:50:55
Szacuny
60
Napisanych postów
8678
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
54691
Wczoraj robiłem ostatnią serie, dobrze mi szło to sobie myślę, że machnę jeszcze raz ale siły mnie opuściły, zrządzenie losu tak chciało, że na siłce nikogo nie było a instruktor wyszedł gdzieś na parę minut i mi siłkę kazał pilnować. Więc tak leże z 100kg na klatę 1,2,3..5 minut, i chvj nie wytrzymałem i zacząłem turlać sztangę.
PS. Mój kumpel miał przyjemność turlać 150kg.
Zmieniony przez - Laciu1992 w dniu 2010-07-14 12:35:41
Szacuny
8
Napisanych postów
583
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
8439
Kiedyś nierzadko mi się zdarzały problemy, ale zawsze jakimś cudem mi się udawało ostatkiem sił wycisnąć te ostatnie powtórzenie jak nikogo nie było na siłce... Jeśli natomiast ktoś był w pobliżu, to zdarzyło się, że sztanga przygniotła. Wniosek? Jak człowiek walczy o życie/zdrowie, to ma więcej siły.
Teraz mam zasadę: "jeśli nie jesteś pewien, że wykonasz następne powtórzenie, to nie ryzykuj". W ten sposób już daaawno mi się nie zdarzyło, żeby mnie sztanga przygniotła.
Szacuny
28
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
5389
barnabas26 czasem może pojawić się kontuzja. Mi np. podczas wyciskania strzeliło coś w barku i straciłem na chwilę czucie w lewej ręce po czym przygniotła mnie sztanga tak, że nie dałem rady jej odepchnąć w kierunku brzucha i toczyła mi się na gardło, to jest dopiero akcja. :) Na szczęście obok stał mój znajomy i szybko podniósł sztangę.
Poza tym jeśli zdarza się, że nie daję rady podnieść to wtedy ją po prostu turlam szybko po sobie i odkładam na miejsce, nie widzę w tym żadnego problemu ani jak ktoś wspomniał "siary", a ciężar jest spory.
Zmieniony przez - Scorpion17 w dniu 2010-07-15 23:10:50
Zmieniony przez - Scorpion17 w dniu 2010-07-15 23:11:41
Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.