Arnold w wywiadach, które udzielał na długo po zakończeniu kariery, otwarcie przyznawał się do stosowania dopingu. Nie miał się czego bać, gdyż było to ... legalne. W dobie największych sukcesów odnoszonych przez Schwarzeneggera (lata 70. XX wieku) nie było nawet kontroli antydopingowej (w IFBB pojawiła się w 1983 roku), a SAA (nawet na olimpiadzie) nie były zakazane do stosowania u sportowców aż do połowy lat 70. XX wieku.

Mało tego Arnold nie stronił od alkoholu oraz marihuany, czego też nie krył na filmach (do dzisiaj w postaci animacji krąży urywek z Arnoldem palącym jointa po zawodach).

Co brano w epoce Arnolda?

Cóż, istnieje tu wiele spekulacji oraz trochę faktów. Ric Drasin wspomina, iż głównie stosowano testosteron, dianabol (metanabol), oxandrolone (anavar), winstrol, primobolan (metenolon; methenolone acetate) oraz deca durabolin (nandrolone).

Testosteron powstał (w wersji syntetycznej) w 1935 r. W sporcie zaczął być nadużywany pod koniec lat 40. i na początku lat 50. XX wieku, a na szerszą skalę o wiele później. Pierwsze użycie metanabolu miało miejsce dopiero w latach 50. XX wieku. Metanabol pierwszy raz opisany został w roku 1955. Na rynku w USA pojawił się w roku 1958. Oxandrolone został opisany w roku 1962, wyprodukowany w 1964 roku przez firmę Searle & Co. (obecnie Pfizer). Winstrol pojawił się na rynku w USA w 1962 r. Primobolan został zsyntetyzowany w roku 1960 przez Wiecherta i Kaspara. Pierwszy raz został opisany w 1960 roku. Nandrolone pierwszy raz opisany został w 1960 roku. Na receptę przepisywany od 1962 roku.

Dawkowanie wg Rica Drasina:

  • primobolan 1-2 cm3 tygodniowo,
  • winstrol 4 tabletki dziennie,
  • nandrolone 1-2 cm3 tygodniowo,
  • dianabol 3-4 tabletki dziennie (wszystko wskazuje na to, iż był to metanabol od CIBA, a jedna tabletka zawierała 5 mg),
  • anavar 6-8 tabletek dziennie.

Ile to było w sumie? Primobolan zapewne w dawce 100 mg/ml, czyli 200 mg tygodniowo. Winstrol zapewne w dawce 10 mg w tabletce, czyli 40 mg dziennie. Nandrolone zapewne 100 mg/ml, czyli 200 mg tygodniowo. Dianabol 15-20 mg dziennie, anavar 60-80 mg dziennie (jeśli były to tabletki po 10 mg, występuje również w wersji 2.5 mg). Łącznie: 200+40+200+20+80 daje 540 mg tygodniowo. Jest to znikoma ilość. OK, dodajmy jeszcze testosteron (2 cm3 to 200 mg tygodniowo, jeśli był to apteczny t. enanthate). Łącznie 740 mg tygodniowo.

Dla porównania, wg niektórych źródeł Arnold sięgał po 60-100 mg metanabolu dziennie oraz od 600-1000 mg primobolanu tygodniowo (stosował 20 tygodniowe cykle). Współcześnie zawodnicy sięgają pod dawki liczone w gramach, nawet amatorzy stosują 750-1000 mg SAA tygodniowo.

Film Drasin opowiada o dopingu w latach 60/70. XX wieku:

https://www.youtube.com/watch?v=j7BafGZt2RY

Najpopularniejsze sterydy i zabronione środki w latach 80. XX wieku

Pod koniec lat 80. XX wieku najpopularniejsze środki dopingujące to (w kolejności od najpopularniejszych po niszowe):

  • dianabol (“metanabol”) – nie wymaga komentarza, do dzisiaj nr 1 (Arnold),
  • deca durabolin (nandrolone) – również nagminnie nadużywany (Arnold),
  • anavar – oxandrolone - do dzisiaj niezwykle drogi, ale popularny,
  • testosteron – baza prawie każdego cyklu SAA,
  • anadrol 50 – oxymetholone/anapolon - jeden z najsilniejszych SAA,
  • winstrol – nie wymaga komentarza, pochodna DHT,
  • primobolan - pochodna DHT (Arnold),
  • equipoise – boldenone - bliski krewny testosteronu,
  • finaject – trenbolone,
  • parabolin – trenbolone,
  • hCG – preparat PCT,
  • primacetate – odmiana primobolanu,
  • t. Enanthate – długie estry t.,
  • halotestin – fluoxymesteron, toksyczny, silny SAA,
  • maxibolin.

Dla porównania, z danych od IFBB wynika, iż obecnie (w ostatnich kilku latach) wśród najczęściej stosowanych środków w kulturystyce znajdują się:

  • winstrol (stanazolol, stanozolol; jakościowy SAA),
  • boldenone (jakościowy SAA),
  • amiloride (lek moczopędny i maskujący),
  • clenbuterol (beta mimetyk),
  • oxandrolone (jakościowy SAA),
  • epitrenbolone (jakościowy preparat PH),
  • furosemid (lek moczopędny i maskujący),
  • canrenone (diuretyk oszczędzający potas, lek moczopędny i maskujący),
  • triamteren (lek moczopędny i maskujący),
  • drostanolone (masteron; jakościowy SAA),
  • hydrochlorotiazyd (lek moczopędny i maskujący),
  • anastrazol (inhibitor aromatazy),
  • mesterolone/proviron (środek o wątpliwej użyteczności dla jakiegokolwiek sportowca),
  • trenbolone (jakościowy SAA),
  • metanabol („masowy” SAA),
  • metenolone/primobolan (jakościowy SAA),
  • tamoxifen (preparat używany w trakcie PCT).

Rzadko były wykrywane: amfetamina, nandrolone, clomid czy marihuana.

Złota era - których środków nie stosowano?

Z pewnością w złotej erze kulturystyki nie miano do dyspozycji większości współczesnych środków farmakologicznych. W latach 60. kulturyści nie mieli do dyspozycji (lub nie wiedziano o efektach podawania) insuliny, hormonu wzrostu, trenbolonu, beta-mimetyków (np. clenbuterolu), MGF, IGF-1, GHRH, peptydowych środków powodujących wyrzut hormonu wzrostu (GHRP), preparatów SARM [takich jak: Enobosarm (GTx-024, ostaryna /MK-2866 oraz S-22), LGD-4033, MK-0773, MK-3984, BMS-564929, GTx-007, S-4 czyli andaryna, LGD-12107, LGD-2226]. Ponadto nie znano na tą skalę środków odwadniających (np. diuretyków). Moda i ich szeroka popularność przypada dopiero na lata 80./90. XX wieku.

Insulina – pojawiła się w medycynie w latach 20. XX wieku i aż do lat 80. XX wieku insulinę otrzymywano z trzustek wołowych i wieprzowych. Początkowo produkowane preparaty insulinowe zawierały bardzo dużo „zanieczyszczeń”. Dopiero w 1978 r. dzięki pracy Davida Goeddela i wsp. (Genentech) powstała pierwsza insulina przy użyciu rekombinacji genetycznej (zgodna profilem aminokwasowym z ludzką). Wykorzystano tu bakterie Escherichia coli oraz łańcuchy insuliny A i B. Genentech i Lilly podpisały porozumienie mające na celu upowszechnienie insuliny rDNA. W 1982 r. wprowadzono do obrotu pierwszą insulinę Humulin® R (rapid = szybka kinetyka) i N (NPH – o średniej kinetyce).

doping arnold

Humulin – nazwa dotyczy ludzkiej insuliny (human insulin). Nadużywanie insuliny jest groźne dla życia. Nie tylko wywołuje ona hipoglikemię (nagły spadek ilości glukozy we krwi), ale także ma wpływ na stężenie potasu. Hipokaliemia może wystąpić przy niedoborach potasu w diecie, oparzeniach, biegunkach, wymiotach, przy stosowaniu diuretyków (poza tymi oszczędzającymi potas), po przedawkowaniu lukrecji, przy nadużywaniu glukozy i insuliny (dożylnie), po urazach, zabiegach chirurgicznych, przy kwasicy kanalikowej itd. Jak widać kulturyści są narażeni także na zbyt niski poziom potasu we krwi, gdyż w większości wypadków w ostatnim etapie przygotowań sięgają po diuretyki (leki odwadniające), które nie oszczędzają potasu. Z kolei insulina od lat 90. XX wieku jest też podstawowym środkiem „wspomagającym” uzyskanie pękatych mięśni (ułatwia transport wielkich ilości węglowodanów do mięśni). W literaturze łatwo można znaleźć masę opisów przypadków osób, które nieprzytomne trafiły do szpitala po zastosowaniu insuliny. Pewien 31 latek trafił do szpitala z anormalnym stężeniem glukozy we krwi. Nie otwierał oczu, nie mówił, reagował na bodźce bólowe. Podano mu dożylnie 50 ml roztworu dekstrozy i natychmiast jego stan się poprawił. Rich Piana opisywał przypadek „bramkarza” 150 kg zawodnika Samsona, który po insulinie został kaleką. Doznał tak poważnych uszkodzeń układu nerwowego (wziął insulinę, poszedł do pracy na „bramce”, poczuł się kiepsko i położył się na zapleczu), że gdy go znaleziono, było już za późno.

https://www.youtube.com/watch?v=wgHmaow2NI8

Insulina może wywołać śpiączkę i obrzęk płuc. Zresztą były to częste przyczyny śmierci w czasach, gdy insulinę próbowano stosować do leczenia schizofrenii. Wiąże się ją również z występowaniem zaburzeń rytmu serca, a nawet kardiomiopatią stresową (zespół złamanego serca, zespół takotsubo), dysfunkcją mięśni lewej komory serca.

„Najczęściej występującym powikłaniem leczenia cukrzycy jest niedocukrzenie (hipoglikemia), które wywołuje przykre objawy neurowegetatywne, neuroglikopeniczne, utratę przytomności, a nawet zgon. Grupę szczególnie narażoną na wystąpienie hipoglikemii stanowią chorzy leczeni dożylnym wlewem insuliny w warunkach szpitalnych […] Nawet łagodne hipoglikemie, jeśli są częste, mogą prowadzić do znacznego upośledzenia czynności intelektualnych, zwłaszcza u osób w starszym wieku”.

Wg Richa i wsp. z miliona trenujących amatorsko zawodników 25% sięga jednocześnie po sterydy anaboliczno-androgenne i insulinę. W każdym razie, według ogólnie dostępnych danych insuliny nie stosowano w programie dopingowym w NRD (za to Niemcy znali hormon wzrostu, podawali również amfetaminę, metamfetaminę, nandrolone, testosteron, neuropeptydy, hCG, piracetam, kortykosteroidy oraz różne środki eksperymentalne). Można przyjąć, iż podawanie insuliny w kulturystyce rozpowszechniło się dopiero w latach 90. XX wieku i wtedy zaczęły pojawiać się sylwetki, które wcale nie są uważane za atrakcyjne. Na dodatek skutkiem stosowania rhGH i insuliny są ogromne, wydęte brzuchy (rhGH wpływa na przerost narządów wewnętrznych).

Trenbolone był badany na zwierzętach już od 1967 roku, jednak pierwsze użycie przez kulturystów w USA miało miejsce dopiero w latach 80. XX wieku. Zresztą jedna z dostępnych form weterynaryjnych w latach 80. (peletki, FINAPLIX) wymagała bardzo dużo zachodu lub poświęcenia, aby trenbolone mógł być użyty (np. formuła transdermalna z DMSO lub domowej roboty przeróbki peletek). Notka powstała na podstawie artykułu Williama Llewellyna.

Clenbuterol - był obecny na rynku już w latach 70. XX wieku, ale ... w znikomej ilości, jako preparat leczący astmę, miał zastosowania weterynaryjne. Wg dostępnych danych jego szerokie użycie w sporcie miało miejsce dopiero w latach 80., szczyt popularności to lata 90. XX wieku.

Hormon wzrostu – początkowo był pozyskiwany z ciał zmarłych. Został wyizolowany pierwszy raz w 1956 r. przez Li i Papkoff’a w Kalifornii i Raben w Massachusetts, jednak jego struktura biochemiczna była nieznana do 1972 r. W 1958 r. Raben opublikował wyniki pierwszego eksperymentu związanego z wpływem hormonu wzrostu na wzrost ciała. W 1960 r. stało się jasne, iż dzieci cierpiące na niedobór hormonu wzrostu mogą odnieść korzyści z podawania GH. Pomiędzy 1963 a 1985 r. NPA nadzorowała większość terapii GH w USA. W tym okresie 7700 dzieci w USA i 27000 dzieci na świecie otrzymało GH ekstrahowany z przysadek mózgowych zmarłych. Niestety okazało się, że podobny hormon wzrostu wywołuje chorobę Creutzfelda-Jacoba. W 1985 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) otrzymała raporty dotyczące 4 młodych dorosłych ze śmiertelnymi, powiązanymi z prionami przypadkami CJD. Młodzi ludzie byli leczeni GH w latach 60. XX wieku. Odkryto powiązanie z 19 kwietnia 1985 r. dystrybucja GH pochodzącego od zmarłych została wstrzymana. Pierwszy, syntetyczny (i przez to bezpieczny) GH zarejestrowano dopiero w 1985 roku. „Rekombinowany ludzki GH doczekał się zatwierdzenia przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA, Food and Drug Administration), jako środek terapeutyczny dla dorosłych dopiero w 1996 roku”.

IGF-1 Pojawił się w szerokim użyciu dopiero w 1991 roku (S. Ambroziak).

Kulturyści w tamtych czasach nie wiedzieli lub nie mieli dostępu do preparatów SERM, gdyż tamoxifen powstał dopiero w 1962 r. W 1971 r. przeprowadzono pierwsze badania kliniczne preparatu. Dopiero w 1977 r. FDA dopuściło nowy lek do stosowania u ludzi, w terapii raka piersi. Cytrynian klomifenu został opisany przez Greenblatt i wsp. w 1961 r. Upowszechnił się dopiero pod koniec lat 60. XX wieku. Wątpliwe, by ktoś w latach złotej ery sięgał po środki SERM.

Podsumowanie

W epoce Arnolda stosowano niewiele farmakologii osiągając znakomite rezultaty. Ric Drasin twierdzi, iż to dlatego, że wtedy były dostępne „prawdziwe środki”. Nie jest to prawda. Obecnie bez trudu można nabyć aptecznej jakości testosteron (enanthate czy omnadren), a w obrocie łatwo dostępny jest hormon wzrostu czy IGF-1. Tajemnica tkwi raczej w fenomenalnych genach czołowych zawodników złotej ery kulturystyki. Niektórzy twierdzą, iż insulina oraz hormon wzrostu zrujnowały sylwetki kulturystów.

Zobacz także: Złota Era: dieta w epoce Arnolda