Szacuny
0
Napisanych postów
92
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
2634
witam.
mam taki problem,cos stalo sie z moim barkiem...od jakiegos czasu boli mnie bark w miejscu jakby przyczepu miesnia do kosci...ostatnio zauwazylem ze robi sie tam jakas kuleczka...robilem wczesniej 3tyg przerwy i nie pomoglo...co to moze byc??
Szacuny
397
Napisanych postów
72270
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
304533
jednakże czasami warto skrócić zakres ruchu; może nawet po to aby wogole ćwiczyc jakąś grupę[bo boli czasami w specyficznych ulożeniach, jakims punkcie przez ktory trzeba przy całtm zakresie przejśc itp...]
Zgodzę się, jednak np. po ostatniej kontuzji wcześniej byłem w stanie zrobić push press niż wyciskanie płasko, którego nie ćwiczyłem do 4 miesięcy po wypadku. Jednak nie oznacza to że nie ćwiczyłem klatki w ogóle - ćwiczenia hantlami początkowo w mniejszym zakresie ruchu nie sprawiały mi bólu, z czasem mogłem robić praktycznie wszystkie ćwiczenia, z wyjątkiem wl. Do teraz po ciężkich seriach wl czułem prawy bark (od wypadku minęło ponad 8 miesięcy), zamieniłem to ćw na wycisk na ujemnym skosie i ból ustąpił.
Moja metoda polega na eliminacji "szkodliwych" dla mojego barku ćwiczeń i zastępowania ich innymi.
A co do siłwego treningu barków-tak jak pisałem-jest w tym prawda...Barki nie są grupą stworzoną do treningu siłowego[i na niższej ilości powtórzeń], choć czasem można sobie na to pozwolić. Ja np. na wyciskaniu schodzę w ostatniej serii do ośmiu, czasem sześciu powtórzeń ale to dlatego, ze jest to dla mnie główne, ciężkie, wielostawowe ćwiczenie.
Widzisz, każdy ma jakąś metodę. Ja nie boję się zejść w push press do dwóch powtórzeń w serii, ba atakowałem ostatnio nawet max. Mam blokadę psychiczną przed dużymi ciężarami ale w PP nie odczuwam nic niepokojącego, co kazałoby mi zejść z ciężarem albo odpuścić. Chodzi o to żeby obserwować swój organizm i wyciągać wnioski. Sam wiesz co dla Ciebie dobre.
Zmieniony przez - Hubert81 w dniu 2009-12-13 19:27:54
Szacuny
20
Napisanych postów
1169
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
6485
To jest wlasnie moment, w ktorym trzeba zastosowac zasade:
"Nie chce, ale musze" i udac sie do wykfalfikowanej kadry medycznej /panstwowej/, ktora nam powie przestan cwiczyc kup fastum bedzie lepiej /po walce moze uda sie wyprosic o jakies przeswietlenie badz USG, ktore nic nie da bo fachowa kadra, albo nie potrafi, albo nie chce nam pomoc co spowoduje ze bedzie trzeba sie wybras prywatnie/ albo od razu wybrac sie do kadry medycznej /prywatnie/ i zastac tam byc moze nawet tego samego lekarza, ktorego w szpitalu, ale tak jakos innego... z duzo wieksza wiedza i mozliwosciami. Nie trzeba prosic o USG sami robia...
Co wiec wybrac?
Panstwowa Sluzba Zdrowia
Plusy:
- bezpłatnie,
- miła pogawędka podczas kilku godzinnego czekania,
- radość w momencie kiedy zobaczymy lekarza, spoznionego 2 godziny,
- kolejny fastum w domowej apteczce,
Minusy:
- brak diagnozy,
- mozliwosc niespotkania lekarza po kilku godzinnym oczekiwaniu,
Prywatna Służba Zdrowia
Plusy:
- Szybko i na temat,
- Potrzebne badania bez proszenia,
Minusy:
- 100 zł nie Twoje,
- Czasami smutna diagnoza, ze ciezary musimy odstawic bo grozi to kalectwem,
- Czasami mozemy dowiedziec sie o wiekszej ilosci "wad" co moze prowadzic do depresji
Wiec wybor nalezy do Was.
Wesolych Swiat, a powaznie to nie ma co jak dlugo boli to warto stracic kilka zl zeby wiedziec o co biega.
Szacuny
3
Napisanych postów
589
Wiek
42 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
15078
Ja pierdzielę - to jest chyba jakaś epidemia kontuzji barku. U mnie na siłce 3 kumpli ostatnio załatwiło barki. Ja też niedawno naderwałem przyczep nadgrzebieniowego i obiema rekami podpisuję się pod prywatnymi lekarzami. Trzeba odżałować trochę kasy, ale USG zrobione od ręki i bez łaski, szybka diagnoza i skierowanie na zastrzyki. Minęły 2 tyg i bark jak nowy. Do czasu wizyty u lekarza polecam smarowanie traumelem - działa cuda.
Szacuny
3
Napisanych postów
1830
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7377
Mógłbym ci podac trening na rotatory barków, mógłym ci podać parę wskazówek jak ćwiczyć, by tego unikać-ale nie ma sensu, bo może lekarz w ogóle by ci zabronił ćwiczyć np. przez najbliższe miesiące....Idź do lekarza chłopie, bo jak sobie bark rozwalisz, to będziesz się z tym męczył do końca życia.Wiele osób, które sobie rozwaliły bark od czasu do czasu rozwalają go sobie ponownie....Zatem, bądź rozsądny i marsz do lekarza.
"U mnie na siłowni 90% ludzi albo miało problem z barkiem albo ma teraz. Myślę że w Twoim wypadku rozwalił się rotator w barku:/
"
Nie chcę udawać wszechwiedzącego, ale jestem pewien, że co najmniej połowa tych ludzi rozwala sobie rotatory i barki, przez pełne zakresy ruchu na niektórych ćwiczeniach-nawet jeżeli widzą, że to nie dla nich.
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2009-12-12 13:33:09
Szacuny
1
Napisanych postów
313
Wiek
36 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2755
"Nie chcę udawać wszechwiedzącego, ale jestem pewien, że co najmniej połowa tych ludzi rozwala sobie rotatory i barki, przez pełne zakresy ruchu na niektórych ćwiczeniach-nawet jeżeli widzą, że to nie dla nich."
Większość rozwala przez to że ćwiczą na bardzo dużych ciężarach bo się nie piep.... w jakieś 15 czy 20 powtórzeń tylko robią siłowy
Szacuny
3
Napisanych postów
1830
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7377
Też prawda, że ludzie używają na barki np. zbyt małe ilości powtórzeń czasami[moim zdaniem bez sensu jest np. robić zbyt czesto rekordy w takich ćwiczeniach jak wyciskanie na barki...bo kto robi dla porónania rekordy np. na biceps albo triceps?].
ALE....Niektórzy nie rozumieją, że jeżeli czują ból w barkach, to może pora zaprzestać schodzić zbyt nisko na takich ćwiczeniach jak pompki na poręczach, wyciskanie na klate i ich różne wariacje....Zdrowie chyba jednak wazniejsze od sylwetki czasami, prawda? Wiem, że wiele osób się ze mną tutaj nie zgodzi ale cóż...Nie jestem zwolennikiem pełnego zakresu ruchu zawsze i wszędzie-bo wielu ludziom może to zaszkodzić i tyle.
Ja rozumiem-pewne poświęcenia są na pewno w tym sporcie potrzebne...ale czy wszystkim się opłaca?Bo kto z was przejdzie na zawodowstwo? Raczej niewielu.
Zresztą w mojej opinii-schodzenie niżej przy wyciskaniu na klate-ma sens. Schodzenie niżej przy wyciskaniu na barki, szczególnie przy wyciskaniu zza głowy-nie ma sensu, tylko gratisowe niszczenie stawów barkowych[przy pewnym poziomie zejścia zanika już napięcie w barkach]. Tak samo jezeli chodzi o prostowanie łokci do końca-niszczysz stawy łokciowe i zanika ci napięcie w klacie i w barkach...[ludzie twierdzą, ze tak jest ciężej, a nie widzą, ze odpoczywają w tej pozycji, cóż za ironia].
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2009-12-12 16:50:31