Obli, ślicznie dziękuję
Malinowa, ja również Tobie życzę powodzenia, bo widziałam, że zaczęłaś prowadzić dziennik
Szybko zaległa wypiska:
NIEDZIELA 20.09.09
Niedzielny jadłospis był fatalny -> za mało posiłków oraz, na pewno w związku z tym, za mało kalorii...
A oto szczegóły:
I - 3 jajka, owies, otręby pszenne, kawa z mlekiem
Po śniadanku wybrałam się na rower.
Była to raczej spokojna wycieczka, na zakończenie której postanowiłam odłączyć się od mojej "grupy" (3 osoby razem ze mną, w tym dwuletnie dziecko
) i pojechać intensywniej moją ulubioną trasą. No i w związku z tym zrobiłam sobie plenerowe cardio -> około 1h, puls 140-160.
Świetnie się bawiłam, zarówno podczas "grupowego" wleczenia się, jak i samotnego śmigania
Była rewelacyjna pogoda i tylko widok okropnego wypadku podczas powrotu troszku zepsuł mi nastrój
Niestety -> przerwa między posiłkiem I a II byłam dosyć długa (nie pomyślałam, aby zabrać ze sobą coś do zjedzenia
, ponieważ w ogóle nie planowałam tak długiej "wyprawy").
II - łosoś, razowiec, kapusta, papryka
Po tym posiłku wybrałam się na zakupy i tu też zeszło mi się dłużej, niż planowałam, więc kolejna przerwa między posiłkami przedłużyła się
III - chudy biały ser, kawałek prawdziwego owczego oscypka, kawałek sera bundz (czy może "bunc"? jest tu jakiś góral?
), pomidory -> prawdziwa serowa uczta
Chciałam jeszcze wypić odżywkę przed snem, ale posiłek III zjadłam o godz. 20, a już o 22 już padłam na pysk, więc...
BTW oraz kcal nie policzyłam.
Pozdrawiam i wracam do pracy...
Zmieniony przez - meraviglia w dniu 2009-09-21 10:35:24
Malinowa, ja również Tobie życzę powodzenia, bo widziałam, że zaczęłaś prowadzić dziennik
Szybko zaległa wypiska:
NIEDZIELA 20.09.09
Niedzielny jadłospis był fatalny -> za mało posiłków oraz, na pewno w związku z tym, za mało kalorii...
A oto szczegóły:
I - 3 jajka, owies, otręby pszenne, kawa z mlekiem
Po śniadanku wybrałam się na rower.
Była to raczej spokojna wycieczka, na zakończenie której postanowiłam odłączyć się od mojej "grupy" (3 osoby razem ze mną, w tym dwuletnie dziecko
) i pojechać intensywniej moją ulubioną trasą. No i w związku z tym zrobiłam sobie plenerowe cardio -> około 1h, puls 140-160.
Świetnie się bawiłam, zarówno podczas "grupowego" wleczenia się, jak i samotnego śmigania
Była rewelacyjna pogoda i tylko widok okropnego wypadku podczas powrotu troszku zepsuł mi nastrój
Niestety -> przerwa między posiłkiem I a II byłam dosyć długa (nie pomyślałam, aby zabrać ze sobą coś do zjedzenia
, ponieważ w ogóle nie planowałam tak długiej "wyprawy").
II - łosoś, razowiec, kapusta, papryka
Po tym posiłku wybrałam się na zakupy i tu też zeszło mi się dłużej, niż planowałam, więc kolejna przerwa między posiłkami przedłużyła się
III - chudy biały ser, kawałek prawdziwego owczego oscypka, kawałek sera bundz (czy może "bunc"? jest tu jakiś góral?
), pomidory -> prawdziwa serowa uczta
Chciałam jeszcze wypić odżywkę przed snem, ale posiłek III zjadłam o godz. 20, a już o 22 już padłam na pysk, więc...
BTW oraz kcal nie policzyłam.
Pozdrawiam i wracam do pracy...
Zmieniony przez - meraviglia w dniu 2009-09-21 10:35:24
Meraviglia!


