Witam wszystkich forumowiczów. Sytuacja jest moja taka, mam 1,70 m,, 64-65 kg wagi. Staż mam 5 miesięcy, przerabiałem już jakieś treningi na rzeźbe, po 8 serii każdego ćwiczenia - ponoć to było morderstwo.
Jechałem na masę, też był zły trening, inni go modyfikowali, i też nie wychodziło.
Moim celem jest : zgrabna sylwetka, żeby było widać wyrzeźbione mięśnie. Nie chcę brać żadnego koksu. Największym problemem jest trening, bo nie wiem jaki zastosować.
rekord na klatę w serii 55 kg - podskoczyło od 30 kg w ciągu 4 miechów...
Nie chcę nic sugerować, zadnych treningów, żadnych kombinacji, bo wychodzę na tym jak Zabłodzki na mydle. Co wy poradzicie? Chodzę 3 razy w tygodniu na siłke + raz w tygodniu basen.
pomocy, nie wiem co robić.
Jechałem na masę, też był zły trening, inni go modyfikowali, i też nie wychodziło.
Moim celem jest : zgrabna sylwetka, żeby było widać wyrzeźbione mięśnie. Nie chcę brać żadnego koksu. Największym problemem jest trening, bo nie wiem jaki zastosować.
rekord na klatę w serii 55 kg - podskoczyło od 30 kg w ciągu 4 miechów...
Nie chcę nic sugerować, zadnych treningów, żadnych kombinacji, bo wychodzę na tym jak Zabłodzki na mydle. Co wy poradzicie? Chodzę 3 razy w tygodniu na siłke + raz w tygodniu basen.
pomocy, nie wiem co robić.
Krzysztof Piekarz