Owszem, siedzę w domu, ale nie sama, wobec czego nie mogę w tym czasie robić cokolwiek mi się podoba
Podsumowując:
1. Hiita mam na razie zostawić w spokoju póki nie wyrobię wystarczającej kondycji? Czy jednak powinnam spróbować, nawet po treningu? Albo zakładając, że czymś się dosuplementuję między siłownią a hiitem? (chociaż na taki full wypas jak stosuje Vlad pewnie jestem jednak za krótka ;))
2. Co to jest tabata, że tak spytam nieśmiało?
EDIT: już poczytałam o tabacie i wygląda dość morderczo

Jakie ćwiczenia jeszcze się do tego nadają? Bo raczej mi się nie zdarzają
przysiady ze sztangą
3. Biorąc pod uwagę, że się nie zasuplementuję na amen, czy powinnam jednak zwiększyć czas aerobów potreningowych nie martwiąc się o katabolizm?
Aeroby w dzień nietreningowy wydłużę do godziny.
Bardzo jestem Wam wdzięczna za tę dyskusję

i chcę z Was wyciągnąć jak najwięcej
Zmieniony przez - bree w dniu 2007-06-21 15:03:10