Witam, mam 17lat i ćwicze od równego roku(dobrymi planami, gł z sfd)
Czytam to forum od dawna i wiem jak nalezy ćwiczyć.
Zmierzyłem się po roku ćw i jestem załamany to rok zmarnowany mimo iz sie starałem na treningach, waga prawie stoi w miejscu, w pasie tyle samo w bicepsie było 29cm a jest zaledwie 32,5cm, klata i plecy prawie nic, Udo troszke poszło do góry, barki nie ruszyły
A cwiczyłem rowny rok bez przerw, nie liczac tych na regeneracje.
I teraz postanowiłem na nowy rok ze bede dawał z siebie wszystko na treningach, zwiększe obciązenie, ale zeby zachowac technike i będe trzymał diete(już ją mam)
Pytanie czy jest sens dalej ćwiczyć? Chyba nie mam genetyki do tego sportu. Bo jesli maja byc tak fatalne przyrosty
których prawie nie ma
Czytam to forum od dawna i wiem jak nalezy ćwiczyć.
Zmierzyłem się po roku ćw i jestem załamany to rok zmarnowany mimo iz sie starałem na treningach, waga prawie stoi w miejscu, w pasie tyle samo w bicepsie było 29cm a jest zaledwie 32,5cm, klata i plecy prawie nic, Udo troszke poszło do góry, barki nie ruszyły
A cwiczyłem rowny rok bez przerw, nie liczac tych na regeneracje.
I teraz postanowiłem na nowy rok ze bede dawał z siebie wszystko na treningach, zwiększe obciązenie, ale zeby zachowac technike i będe trzymał diete(już ją mam)
Pytanie czy jest sens dalej ćwiczyć? Chyba nie mam genetyki do tego sportu. Bo jesli maja byc tak fatalne przyrosty
których prawie nie ma
Krzysztof Piekarz