Wpisałem i nie znajduje zadnego badania, ktore by potwierdzalo ze jednokrotne przyjecie kazdego narkotyku powodowaloby nieodwracalne zmiany w organizmie u 100% ludzi poddanych badaniu .
tak samo jednorazowe wyjechanie na ulice samochodem nie zabije nikogo
Poza tym przykłąd z samochodami jest nietrafiony bo samochody to codzienny środek komunikacji,jest ich mnóstwo i jest znacznie wiecej użytkowników samochodów niż narkomanów!!!
Co jeszcze bardziej pogrąża samochody
a właśnie ze nie bo jeśli jezdzi kilkanascie milionów samochodów po ulicach to zawsze jest wiekdsze prawdopodobieństwo ze zginiesz niż zginiesz "przez dilera" skoro jest ich nieporównywalnie mniej.
Moze wytłumacze o co mi chodzi na innym przykładzie.
Czy jak w deszczową burzową pore ide środkiem pola bo nie ma innej drogi i zostaje porażony piorunem tzn że ma dostać zakaz wychodzenia z domu na okres burzy???A szansa ze dostane piorunem jak jestem mokry i ide sam na polu(gdzie nie ma wyższego punktu ode mnie,jest znacznie większa ze w tym samym czasie umrze jakiś typek z przedawkowania...)
Roznica pomiedzy nami polega natym, ze ty podchodzisz do ludzi jak do bezwolnego bydla- ktore sobie zrobi krzywde jezeli ktos (w tym przypadku panstwo) nie przypilnuje go.
Dla mnie czlowiek to jest czlowiek. Tym sie roznimy od zwierzat ze mamy wolna wole i rozum pozwalajacy dokonywac swiadomych wyborow.
Czy one sa odpowiednie- to juz sprawa tego kto je dokonuje.
NIE PANSTWA !
To tak jak byś przed sądem oczekując na wyrok za morderstwo powiedział: Dokonałem takiego wyboru,mi sie podobał wam nie musiał wiec nie wiem z jakieś paki to wy mnie sądzicie skoro ja siebie już osądziłem z mojego czynu..." oczywiscie wyrok dostałbyś,ale czy takie wytłumaczenie uznałbyś za rozsądne???
Zmieniony przez - QUEBLO w dniu 2006-06-09 20:58:44
tak samo jednorazowe wyjechanie na ulice samochodem nie zabije nikogo
Poza tym przykłąd z samochodami jest nietrafiony bo samochody to codzienny środek komunikacji,jest ich mnóstwo i jest znacznie wiecej użytkowników samochodów niż narkomanów!!!
Co jeszcze bardziej pogrąża samochody
a właśnie ze nie bo jeśli jezdzi kilkanascie milionów samochodów po ulicach to zawsze jest wiekdsze prawdopodobieństwo ze zginiesz niż zginiesz "przez dilera" skoro jest ich nieporównywalnie mniej.
Moze wytłumacze o co mi chodzi na innym przykładzie.
Czy jak w deszczową burzową pore ide środkiem pola bo nie ma innej drogi i zostaje porażony piorunem tzn że ma dostać zakaz wychodzenia z domu na okres burzy???A szansa ze dostane piorunem jak jestem mokry i ide sam na polu(gdzie nie ma wyższego punktu ode mnie,jest znacznie większa ze w tym samym czasie umrze jakiś typek z przedawkowania...)
Roznica pomiedzy nami polega natym, ze ty podchodzisz do ludzi jak do bezwolnego bydla- ktore sobie zrobi krzywde jezeli ktos (w tym przypadku panstwo) nie przypilnuje go.
Dla mnie czlowiek to jest czlowiek. Tym sie roznimy od zwierzat ze mamy wolna wole i rozum pozwalajacy dokonywac swiadomych wyborow.
Czy one sa odpowiednie- to juz sprawa tego kto je dokonuje.
NIE PANSTWA !
To tak jak byś przed sądem oczekując na wyrok za morderstwo powiedział: Dokonałem takiego wyboru,mi sie podobał wam nie musiał wiec nie wiem z jakieś paki to wy mnie sądzicie skoro ja siebie już osądziłem z mojego czynu..." oczywiscie wyrok dostałbyś,ale czy takie wytłumaczenie uznałbyś za rozsądne???
Zmieniony przez - QUEBLO w dniu 2006-06-09 20:58:44
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
