Moje posiłki przedstawiają sie tak:
Rano- ok 7.00-7.30 jem płatki Musli ok 60g z mlekiem 0,5% /// możesz dac jeszcze troche twarogu chudego
0 11.30-12.30 jabłko w szkole // jak byś 2 kanapki razowego zjadła nic by się nie stało
0 15.00 obiad czyli surówka ok 100g+ jedna pierś kurczaka gotowana/surówka + dwa filety rybne/taka mrozonka warzywna z plasterkami ziemniaków ok200g/jakas zupa przewaznie barszcz ukrainski,szczawiowa z jajkiem // ok.Z obiadem róznie to jest
0 18.00 dwie kromki ciemnego chleba do tego sałata wędlina pomidor + np jogurt naturalny ok 70g z otrębami.
No i teraz przed snem godzine jem torche twarozku chudego.
Jak ide biegac czy pływac to nie jem posiłków tzn "przedtreningowych" ani tez jak koncze nie jem "potreningowych" poprostu jem to co robie sobie na obiad bądz na kolacje.I nie czuje osłabienia ogranizmu jesli chodzi o wytrzymałośc fizyczną,mam tyle samo siły.
Mam świadomośc ze mam
skurczony zoładek bo wiecej nie potrzebuje,w ciagu dnia nie dopada mnie uczucie głodu,organizm przyzwyczaił sie ze o stałych porach dostaje jedzenie i własnie o tych okreslonych godzinach sie tego domaga.Gdyby nie bark okresu to niczym bym sie nie martwiła,ale niepokoi mnie to.Skoro powinnam wiecej jesc to jakie posiłki moge dodac i gdzie?.Będe wdzieczna za pomoc
to że organizm się nie domaga to jest spowodowane udziałem ciał ketonowych bo spożywasz bardzo mało węglowodanów, jak widzisz twój organizm ogranicza co może aby przeżyć kolejny dzień...okres....zwalnia metabolizm....i jestem pewien że jojo wystąpi prędzej czy później i jak rozkręcisz metabolizm to żebyś sie nie rzucała na jedzenie
na marginesie ja 800kcal to potrawie na ruszt wrzucić na śniadanie
