Szacuny
4
Napisanych postów
803
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
10957
Nie moge dokonczyc serii martwego ciagu. Spowodowane jest to tym, ze nie wysuwa mi sie sztanga z rak. Ciezar jak dla mnie jest spory, bo nawet miedzy 70-90 kg, przy moim marnym 52kg na klatke. Same plecy znosza to bardzo dobrze i mimo, iz chcialbym zrobic wiecej powtorzen- nie moge. Czy jest jakis sposob na to?
"You know what bad genetics are? Being born without legs."
"In the Iron Game, you only grow if you work HARD"
Szacuny
1
Napisanych postów
128
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2086
Są chyba jakieś pasy do wiązania ,ale nie wiem ,bo jestem tutaj tylko obserwatorem na forum :)
Ja bym na twoim miejscu zmniejszył cięzar i wykonywał poprostu więcej powtórzeń serii .
Szacuny
0
Napisanych postów
96
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
514
Jay, tez mialem ten problem, ale po dwoch tygodniach juz lepiej znacznie bylo, stosuj paski (zawijaj do srodka, w strone dloni, zreszta pokombinuj z nimi, takie paski na nadgarstki, pomagaja troszke, serio)
Szacuny
13
Napisanych postów
572
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
19308
Wogle nie rób martwego najlepiej. Za młody jesteś, a pozatym chyba nie bardzo doświadczony bo 52 na klate. A najmłodszy nie jesteś bo ja jestem z 1989 grudnia
Szacuny
4
Napisanych postów
803
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
10957
nachwyt
niedoswiadczony faktycznie jestem, a zwlaszcza jesli chodzi o martwy, bo wczesniej robilem unoszenie tulowia z opadu na prostowniki
wiem, ze nie najmlodszy dlatego jest "JEDEN z NAJmlodszych" :D:D:D
"You know what bad genetics are? Being born without legs."
"In the Iron Game, you only grow if you work HARD"