Szacuny
1
Napisanych postów
105
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3511
ja zaczelem cwiczyc dokladnie rok temu, pamietam dokladnie jak w polowie lipca mialem blizsze spotkanie z kolegą(wiara twierdzila ze on wtedy wygral) i wtedy poczulem ze trzeba cos ze sobą zrobic.... jak wyleczylem sie z wszystkich kontuzji po tamtym starciu to zagadalem z kumplem z klatki dalej ze chcialbym zaczac cwiczyc i zeby mi pokazal o co w tym wszystkim chodzi i zaczelismy pakowac..... Osobiscie sadze ze silka jest zaj---sta sprawa dodaje pewnosci siebie, ale nie tylko, trenuje sie przy tym cierpliwosc, upor, walecznosc, poprostu lepiej sie zna siebie i to mi wystarczy bo nie kazdego stac na to by pakowac 4x w tygodniu regularnie do bólu....
Szacuny
2
Napisanych postów
409
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
3185
jak tak czytam te artykuly to mysle panowie ze wszystkich cwiczacych laczy jakas wiez , zawsze jak ejstem an silce panuje nietypowa atmosfera....
ja po prostu kocham ten sport!!jak pewnie wiekszosc z was!
Niektorzy nierozumieja jak to mozna chodzic w tygodniu tyle razy i sie meczyc ale panowie spojrzmy prawdzie w oczy:
" Kto tego nie kocha , to tego niezrozumie...."
Pozdrawiam wszystkich zapalonych pakerow!
Zmieniony przez - koksu86 w dniu 2004-08-03 13:33:53
Szacuny
2
Napisanych postów
192
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
6447
ja tam jak pudziana w tv zobaczylem ze wygrywa medale i puchary i jest najlepszy an swiecie to zapragnalem byc takim jak on, tak sie zaczelo ale do niego jeszcze bardzo daleka droga
Szacuny
0
Napisanych postów
237
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
2278
Czemu zaczełem trenować? MASA!! MASA!! MASA!! SUCHY NIE JESTEM, ALE MI MAŁO!! MASSSSSSSSSSSSSSSA MASA MASA!! Panowie jeszcze raz MASA! Słuchać bo dwa razy nie bede powtarzał MASA DO****A! MASA! .. Dziękuje
Jeśli czujesz się czasem mały, bezużyteczny i w depresji, pomyśl, że kiedyś byłeś najszybszym i najbardziej farciarskim plemnikiem w swojej grupie...
Szacuny
20
Napisanych postów
583
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
6749
Ja zaczołem cwiczyć dla samego siebie żeby nie wdawać sie w głupie towarzystwo (alkochol, narkotylki itp.) Mam przynajmniej jakies zajęcie. To podnosi własny autorytet dla samego siebie. Bo jaki jest sens iść na "Ciułała" z kolegami jak mnie np. mogą złapać czy coś ? A na silce najwyżej sie zabije ale przy dobrych zamairach. Pozatym odkad chodze na siłownie troche pokonałem nieśmialość a to juz coś :)
"Jeśli potrafisz pokonać barierę bólu możesz być mistrzem..."
Arnold Schwarzenegger