BezeloZemialBezeloJa masę robię tylko na low carb i czuję się tak najlepiej więc chodzi o twoje preferencje smakowe i ogólnie co twój organizm bardziej preferuje(na czym się lepiej czujesz ) można rotować też jeżeli lubisz ww i tłuszczę np w dni nie treningowe low carb w dni treningowe opymalna/high carb.1-1,5g T na kg masy ciała to taka optymalna ilość osobiście poniżej 0,7 bym nie schodził na dłużej.Orzechy,oliwa,jajka to bardzo dobre źródło tłuszczy sam na tym bazuje
Zmieniony przez - Bezelo w dniu 2022-06-18 08:18:47
Bardzo zle myślenie dla osób stosujących intencjonalne okresy przejadania. Preferencje smakowe i nadwyżka kaloryczna = dużo wegli z tłuszczami zwierzęcymi. Koniec końców tylko garstce osób ujdzie płazem taki gnój w misce, reszta zbuduje na pewno dużo tłuszczu i znacznie pogorszy kompozycje sylwetki. Poza tym nie patrzyłbym na kulturystów ostatnio słuchałem, jak w jakiejś pogadance ktoś mówił Piotr Wolniak jak wygląda a ma dużo wszytskiego w diecie. No tylko ktoś dodał, że po każdym posiłku ma zjazd. Sedatywny wpływ posiłku na człowieka to nie jest nic dobrego i nie dość, że sygnalizuje wiele problemów, to jeszcze zmniejsza spontaniczną aktywność powodując że zaprogramowana nadwyżka staje się jeszcze większą przez zmniejszenie aktywności ruchowej.
Nie łączę węgli z tłuszczami zwierzęcymi na low carbie i ogólnie z węglami ,a co do preferencji po co się męczyć na optymalnej albo high carbie skoro się na tym źle czujemy i nie smakuje nam takie jedzenie ? moim zdaniem to prowadzi do zaburzeń odżywiania co do kulturystów za bardzo nie ma co na nich patrzeć i porównywać do diety kogoś kto trenuje dla siebie
Nic z tego nie zrozumiałeś. Po co się męczyć, to odpuść bycie
kulturysta i trzymaj neutralny bilans kaloryczny i jedz smacznie. Proste. Pisałem nie należy ekstrapolować warunków diety w deficycie do warunków diety na nadwyzce. Jak ktoś jeszcze na swoim przykładzie tego nie zrozumiał, będzie tak długo się kręcił, aż zrozumie co jest przyczyną niepowodzeń. Jeśli low carb opierasz na tłuszczach nienasyconych to ok, ale to nie jest atrakcyjne, może poza orzechami, to nikt tak jadł nie będzie. 99% ludzi skończy że smażona karkówka ze spalona skórka polana majonezem i ziemniakami. Na neutralnym czy ujemnym bilansie nic się nie stanie ubytek masy ciała będzie postępował, na nadwyzce wszytsko się zmienia.
Nie łączysz ww z tłuszczami tzn. w jednym posiłku czy w diecie? Zakładając, że w posiłku bo tak błędnie zazwyczaj ludzie to rozumują, to wciąż niewiele zmienia pod kątem szkodliwości. Podejrzewam, a raczej jestem pewien, że większość osoba budujących niby na low carb, wypracowało jakąś masę na węglach, docielo na lc i tak się bujają nie budując nic, no ale forma jest, z kalkulatora wychodzi ze mam nadwyżke, co jakiś czas trzeba trochę redukcji zrobić, ogólnie czuje się nabity to znaczy, że robię masę. Potem ogląda się takiego keto kocura, który 5lat temu wyglądał tak samo jak dziś tylko czasem jest bardziej spuchnięty bo się nazre wegli a czasem bardziej suchy bo musi odpokutować swoje grzechy :)