Z treningiem na pewno zmieszczę się w godzinie. Ten wyszedł trochę dłużej , ale tylko dlatego, że nowe ćwiczenia i musiałam mniej więcej zobaczyć o co chodzi i trochę "na sucho" porobić .
Ok - do zarzutu dorzucę
Tydzień 17, dzień 3
DT
Miska bezglutenowa, wg założeń - wysoko:
+ ogórek kiszony, cebula
- 3xkawa, herbata czarna, mięta, woda
- magnez, wit
Trening B
1. Pompki robione systemem “drabiny”przez 5 minut : 1,2,3,4/ 6 x 1,2
- tylu pompek to ja w życiu nie zrobiłam ...
2. Invert row 3x6-12 - 3x6
- ciężko szło
3a. Wznosy bioder z plecami na ławce 3x6 : 50kg, 60kg, 62kg
- myślałam , że mi dupa spłonie!! zakwasy też nie pomagały ...
3b. Goblet squat 3x5-10 : 13,5/10, 16/8, 17/7
- jestem zadowolona, bo jakiś tam progres w kg poszedł, ale już mi plecy leciały w 3 serii
4. RDL 3x6-8 90sek przerwy - 44,5, 46,5, 50/6
- ciężko z chwytem na takim ciężarze już
5. xband walk 2x30 sek - ok
- bardzo fajne ćwiczenie , dające w kość!!
+ BRZUCH, tydzień 1, dzień 2
+ aero 5 min - skakanka na maxa
Ogółem trening ok, męczyły zakwasy, ale poszło i od razu mam więcej energii!
Ok - do zarzutu dorzucę
Tydzień 17, dzień 3
DT
Miska bezglutenowa, wg założeń - wysoko:
+ ogórek kiszony, cebula
- 3xkawa, herbata czarna, mięta, woda
- magnez, wit
Trening B
1. Pompki robione systemem “drabiny”przez 5 minut : 1,2,3,4/ 6 x 1,2
- tylu pompek to ja w życiu nie zrobiłam ...
2. Invert row 3x6-12 - 3x6
- ciężko szło
3a. Wznosy bioder z plecami na ławce 3x6 : 50kg, 60kg, 62kg
- myślałam , że mi dupa spłonie!! zakwasy też nie pomagały ...
3b. Goblet squat 3x5-10 : 13,5/10, 16/8, 17/7
- jestem zadowolona, bo jakiś tam progres w kg poszedł, ale już mi plecy leciały w 3 serii
4. RDL 3x6-8 90sek przerwy - 44,5, 46,5, 50/6
- ciężko z chwytem na takim ciężarze już
5. xband walk 2x30 sek - ok
- bardzo fajne ćwiczenie , dające w kość!!
+ BRZUCH, tydzień 1, dzień 2
+ aero 5 min - skakanka na maxa
Ogółem trening ok, męczyły zakwasy, ale poszło i od razu mam więcej energii!
- trzecie ledwo ledwo, ale się nie poddałam , 3x opuszczanie
Bo ładnie , to on wygląda tylko na papierze - ledwo się wczołgałam do domu....
Dziś pewnie pójdę szybko spać , co by rano rzucić się na upieczony schab, który stoi w kuchni i mnie woła!!! Tymczasem... idę po arbuza

ale pezyznaj ze to dobry sposob no moze procz atrakcji dodatkowych
Nie wiem co się dzieje...może nerwy. Aż się boję jutrzejszych pomiarów.