Dzień: 12 luty 2014
Białeczko mi się kończy:( już na dnie troche zostało...W końcu jako tako żyje.Praca skonczona przed czasem.Do godziny 12 byłem calutki mokry i teraz nie moge się dogrzać.Mam nadzieje że nei złapie niczego bo powiesze matke nature za piczywłos.Miska utrzymana treningu nie było gdyż nie czuję się totalnie na siłach.Mam nadzieje ze jutro jak pośpię bede w stanie zrobić.a teraz Age of Empires II:)
Zmieniony przez - dragun w dniu 2014-02-12 21:12:21
Białeczko mi się kończy:( już na dnie troche zostało...W końcu jako tako żyje.Praca skonczona przed czasem.Do godziny 12 byłem calutki mokry i teraz nie moge się dogrzać.Mam nadzieje że nei złapie niczego bo powiesze matke nature za piczywłos.Miska utrzymana treningu nie było gdyż nie czuję się totalnie na siłach.Mam nadzieje ze jutro jak pośpię bede w stanie zrobić.a teraz Age of Empires II:)
Zmieniony przez - dragun w dniu 2014-02-12 21:12:21
I z powrotem... sniadanie jak planowałem lecz na obiad był placki po węgiersku więc mówie policze sobie i wrzuce. Policzyłem pi razy drzwi.Kolacji nie miałem jak zjeść bo nie wiedziałem że wyjade z domu takto bym sobie przyszykował coś.Ale to jednorazowo.Waga na wczoraj była 117,4 kg.Zauważyłem że jeśli utrzymam miske a zjem powiedzmy troche czegoś co ma w większości 