Witam!
Rorek - ale ja pracuje na siłowni i prowadzę personalne. Rytm dobowy mam mniej wiecej taki sam, codziennie więc unormowany. I tak i tak jestem codziennie na siłowni, więc nawet mam większą możliwość niż Ty do codziennych treningów. Po prostu jak pisałem, trzeba to dobrać po siebie -> chcemy mieć efekty? Czy ćwiczymy dla samego ćwiczenia i relaksu? Jeśli efekty to musisz rozgraniczyć fanatyzm, od faktycznego samopoczucia i stanu organizmu. Zarówno przed i po treningu MYŚLIMY! Bo siłownia to wbrew pozorom i opiniom strych babć, sport w którym używa się głowy
Więc na chama każdy może trenować codziennie. Druga sprawa, że jeżeli trenujesz naprawdę dobrze i nie obijesz się, to zbyt długo nie pociągniesz treningiem dzień po dniu ;)
Rozkład parti i ilość treningów to jakiś schemat, który jak najbardziej ma sens. Ale w mojej wypowiedzi chodziło o to że jak ktoś (a tym bardziej kto uwielbia żelastwo i na siłownie mógłby chodzić codziennie) ma 5 treningów w tygodniu, to później mimo tego że słabo spał, rano np. zawoził dziadka na lotnisko, potem do urzędu zarejestrować nowy samochód, potem szybko do pracy - tam masa roboty i spraw na głowie. Po pracy szybko odebrać dziecko z przedszkola. Pomiędzy tym zrobić zakupy, potem coś tam zawieź komuś z rodziny. I cały dzień w biegu i z zawrotem głowy - a wieczorem ma jeszcze coś tam do zrobienia - to i tak leci na siłkę bo przecież musi być 5 treningów! I leci robi go aby tylko zrobić i chora ambicja nie pozwala mu odpuścić i podejść do sprawy z zimną krwią. Dużo lepiej w taki dzień odpuścić i zrobić trening później, ale już w pełnym skupieniu, z lepszym samopoczuciem, bez pośpiechu i nerwów ;) gwaratuje że podchodząc chłodniej do tematu wyniki/efekty ćwiczeń będą duuużo lepsze ;)
Co do diety na masie - co sądzę o 3 posiłkach z ww? Nic :) bo zależy komu, co to za osoba, po jakim okresie treningowym, przy jakim rozkładzie treningów i aktywności w ciągu dnia/tygodnia, jak wyglądają pozostałe proporcje makroskładników itd itp. Po prostu wróżenie z fusów. Dla jednej osoby może być to sensowne wyjście dla innej na pewno nie.
Pory po poście - czyli dłuższym okresie bez jedzenia(czy bez ww) i pory po dużej aktywności, na pewno będą lepszymi porami na węglowodany. Ma to jakiś sens. Ale czy się sprawdzi taki rozkład na masie - jak pisałem, zależy od bardzo wieeeelu rzeczy i nikt nie może dać jednoznacznej odpowiedź - tka będzie ok, lub na pewno nie ma to sensu ;)
Dzięki wszystkim za gratulacje
generalnie i tak mało śpię od zawsze 5-6godz, więc zahartowany jestem hehe, a mała w ogóle nie płacze póki co
za to ciągle ssie cycka, ja podobno jak byłem mały to też jadłem cały czas a jak jadłem to nie płakałem
Moja ma pokarm więc będzie trzymać małej buzie "na kłódkę"
więc źle nie będzie
Wracając do treningów.
Z biodrem ciut lepiej ale jeszcze nie do treningu nóg

Dlatego póki co dowalam górę, gorzej jak potem na dole bocian
Trening dziś robiłem na mega hardcorowej siłowni Progress w Bytomiu, gdzie też będę częściej bywał. Ciemno, średnio schludnie, klimat piwniczny, maszyna każda z "innej wsi" ALE mega grube profile maszyn. Masa ciężkiego sprzętu. Maszyny chodza idealnie. 3 maszyny do hack siadów, dwie suwnice, po 2 ławki ze stojakami - poziome, skośne w górę i w dół + sporo wolny ławek itd. Masę podwójnych maszyn, masa cieżaru, wszystko solidne grube i ciężkie! Dla mnie absolutna rewelacja i chyba najlepsza siłownia dla kulturysty na jakiej byłem(a trochę tego zwiedziłem).
Plecy
Nie ma ciągu, wiosłowania sztangą - ze względu na biodro, wszystko robiłem na siedząco lub leżąco (poza podciąganiem i "pullover'em"). Chce po prostu jak najmniej je obciążać żeby jak najszybciej wyleczyć uraz
-Podciąganie 4s CC na max.
-Wiosłowanie na hammerze chwyt neutralny 4s 10, 8, 6, 6 - 1sek. zatrzymania w pełnym spięciu mięśnia
-Ściąganie wyciągu górnego zza siebie 3s 15, 12, 10 - jw.
-Wiosłowanie półsztangą w podporzę 4s 15, 12, 10, 8 - jw.
-Pullover w bramie 20, 15, 12, 12+drop set - tempo 3/0/x/0
-Przyciąganie wyciągu poziomego do brzucha, szeroki chwyt 4s 15, 12, 10 ,8 - tempo 3/0/x/1
-Wyprosty nóg 5s 40,30,20,15,15 - tutaj lajtowo tak aby tylko ruszyć nogi ;) 3/0/x/1
Wszystkie ćwiczenia starałem się wykonywać tylko i wyłącznie mięśniami grzbietu. Skupiałem się aby mocno rozciągać i spinać łopatki. Nie zmieniać przesadnie kąta w łokciu - między ramieniem a przedramieniem. Sylwetkę trzymać wyprostowaną, głowę uniesioną. Wypuszczając barki do przodu, rozciągałem łopatki i generalnie plecy, potem ruchem w łopatkach ciągnąłem ciężar do siebie, starając się mocno ścisnąć łopatki, a wypchnąć klatkę do przodu.
High Kick - smakowo słabiej niż Iron Pump. Pompa wyraźnie mniejsza natomiast wytrzymałość jakby na plus. Zrobiłem wszystko w dobrym tempie, na dobrych ciężarach. Dodatkowo całkiem sporo serii, duża grupa mięśniowa. A po treningu jeszcze machnałem sobie 15min na bieżni.
Lepiej pompuje i pobudza mnie Iron Pump, jednak dziś wytrzymałość duuużo na plus
Wydaje mi się że suplement High Kick to suplement który bardziej sprawdzi się pod cross fit czy sztuki walki. Lub dla kogoś kto trenuje na siłowni pod wytrzymałość siłową a nie typowo kulturystykę(choć i tu zły nie będzie). Z drugiej strony potem, po treningu zobaczyłem kogo podpis jest na saszetce i już wiem że suplement jest bardziej dla fighterów

w sumie dobre wnioski mi się nasunęły
BCAA Plus - 15g podczas treningu
Supreme Whey - do śniadania oraz po treningu z "Hopkami"
Magnez liqiud - 25ml w nocy
Pozdrawiam!