Szacuny
0
Napisanych postów
35
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1037
Paszkos zmotywował mnie i tez polazłem sobie pobiegac (marszo - bieg) obecnie czekam za dorszykiem z lidla mam ogorasa, pomidora, cebule, papryke oraz sos vinaigrette takze jakas salatke na szybko sie zmontuje + dorszyk i styka :)
Zmieniony przez - slu44 w dniu 2013-08-14 12:35:35
Szacuny
264
Napisanych postów
3367
Wiek
34 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
18896
YEA! tak trzymać! ;)
Ps - przydałyby się jeszcze jakieś węgle po bieganiu wrzuć coś jeszcze węglowodanowego, żeby uzupełnić po aerobach. Chyba, że przed bieganiem miałeś węgle?
Szacuny
0
Napisanych postów
35
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1037
Paszkos masz łeb na karku nie to co ja.. yyy zjadłem jeszcze ciepły razowy chlebek 2 suche kromki przed tą sałatką i filetem z dorszyka, chociaż domyślam się, że lepszy byłby zapewne jogurt naturalny, jakas kasza, ew. brązowy ryż lub ten paraboliczny, niż 2 suche kromki razowego pieczywa? Przed biegankiem było tylko musli z 60+g i niecałe pól litra mleka jakie dokładnie było to musli link wrzuciłem na poprzedniej stronie : D
Zmieniony przez - slu44 w dniu 2013-08-14 13:45:19
Szacuny
264
Napisanych postów
3367
Wiek
34 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
18896
A no to muesli widziałem - Lidlowe jest ŚWIETNE! ;)
Chleb razowy domyślam się, że skoro jeszcze ciepły to pewnie też w Lidlu chwyciłeś? :D
Może być jak najbardziej! - węgle to węgle, jak miałeś ochotę na chleb to dobrze zrobiłeś jedząc go przede wszystkim dla duszy, bo był ciepły i była radocha z szamania ;) Nie rób sobie wyrzutów z tego powodu, bo nie ma potrzeby. Ja jem te węgle, na które mam ochotę danego dnia - ryż, kasza, makaron, chleb, tortilla, naleśniki (...) Mam wyrąbane na to, CO BY LEPSZE BYŁO i nie zauważyłem żadnych złych efektów takiego działania. Tylko dobre, bo spełniam swoje zachcianki :)
Szacuny
0
Napisanych postów
35
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1037
Tak dokładnie z lidla cieplutki, zawsze lubiłem ciepły chlebek, czasem nawet jak sie piło w nocy to lubiliśmy podejśc do kolegi pod tylne drzwi od piekarni i nam dawał z 2 bochenki :D Także smakował jak sie patrzy i nie ma mowy o jakichkolwiek wyrzutach. Dzięki za odpowiedz, przypomniales mi o naleśniczkach i tortilli, ale to już nie na dzisiaj. Kolega dzwonił, że idzie machac na siłownie, ja co prawda dziś wolne od przerzucania żelastwa, ale pójde pobije w palety 'pao' to mu troche ręce podpompuje na koniec treningu :D a po powrocie, wszamie znowu reszte sałatki plus 2 filety z dorszyka zostały, także znowu podlece z jakąś kromką, ewentualnie małą ilością ryżu bo na paletkach też idzie się porządnie zmęczyc :)
Zmieniony przez - slu44 w dniu 2013-08-14 14:01:12
Zmieniony przez - slu44 w dniu 2013-08-14 14:02:08