Wczoraj jednak lipa była z rowerem, bo za późno wróciłem do chaty
. Ale się nie obijałem bo zrobiłem ćw : leżenie-podpór przodem-wyskok ( cholera wie jak to się nazywa ). Tak z 5-6 serii na max ilość p. Spływało ze mnie po wsztystkim. Do tego rozciąganie z 10 min.
Za to dzisiaj..
4.07
Poziom IV, obwód nr 3 - trening nr 5
obc~7kg
B: 12,12,12,10,10,8=64[obc]
A5: 6x7=42[obc]
A2: 6x5=30[obc]
C3: 10,10,10,9,8,7=54[-]
siady
F:-
G: 6x9=54[obc]
H: 6x10=60
K2: 3x8=24
Komentarz
Trening na czczo z samego rana. W sumie to brakowało mi mocy, szczególnie w B na samym początku ( minimalny spadek). W A5 ok, w A2 miniobwód - inna podpórka, trochę wyżej i inne podłoże robią swoje. K2 już zrobione.
Problem mam natomiast z podciąganiem nachwytem. Otóż mam dość wąską framugę i nie mam jak dobrze (tj. szeroko ) złapać, tak by nie uderzać łokciami o framugę.
. Ale się nie obijałem bo zrobiłem ćw : leżenie-podpór przodem-wyskok ( cholera wie jak to się nazywa ). Tak z 5-6 serii na max ilość p. Spływało ze mnie po wsztystkim. Do tego rozciąganie z 10 min.
Za to dzisiaj..
4.07
Poziom IV, obwód nr 3 - trening nr 5
obc~7kg
B: 12,12,12,10,10,8=64[obc]
A5: 6x7=42[obc]
A2: 6x5=30[obc]
C3: 10,10,10,9,8,7=54[-]
siady
F:-
G: 6x9=54[obc]
H: 6x10=60
K2: 3x8=24
Komentarz
Trening na czczo z samego rana. W sumie to brakowało mi mocy, szczególnie w B na samym początku ( minimalny spadek). W A5 ok, w A2 miniobwód - inna podpórka, trochę wyżej i inne podłoże robią swoje. K2 już zrobione.
Problem mam natomiast z podciąganiem nachwytem. Otóż mam dość wąską framugę i nie mam jak dobrze (tj. szeroko ) złapać, tak by nie uderzać łokciami o framugę.