dołóż orzechy - mają dużo kcal, tłuszczu... rób sobie może jakieś bardziej kaloryczne rzeczy - np. do kanapki daj więcej mięska jakiegoś. Rano zmuś się do jakiegoś jednego jajka i kilku łyżek płatków - wszystko się da
właściwie to nie jesz tylko po to żeby zabijać głód, ale żeby dać swojemu ciało paliwo. Codziennie nie jeździsz do tej szkoły, więc jak raz zjesz o 5tej śniadanie to się nic nie stanie chyba
twarde baby jesteśmy i trzeba wszystkie przeciwności przezwyciężać :)
właściwie to nie jesz tylko po to żeby zabijać głód, ale żeby dać swojemu ciało paliwo. Codziennie nie jeździsz do tej szkoły, więc jak raz zjesz o 5tej śniadanie to się nic nie stanie chyba
twarde baby jesteśmy i trzeba wszystkie przeciwności przezwyciężać :)

I to w głowie musisz sobie najpierw poukładać. Na starcie byłaś chuda i nie wiem z czego chcesz dalej chudnąć. U Ciebie trzeba popracować nad budową mięśni a to zaczyna się małymi kroczkami. Przykładaj się do treningów, niedługo przejdziesz na
To sprawa między Tobą a nim i nie chcę się wtrącać ale powinnaś porozmawiać z nim.
