jak slicznie w pasie i biodrach spadło, super
Surowe jedzenia jest bardzo fajne tylko w ziemie brakuje tego ciepłego posiłku 
Surowe jedzenia jest bardzo fajne tylko w ziemie brakuje tego ciepłego posiłku 
Ilość wyświetleń tematu: 25721
Surowe jedzenia jest bardzo fajne tylko w ziemie brakuje tego ciepłego posiłku 
. Wieczorem jak mam powera 15 min dokładam workowi. Przysiady robię dalej bez obciążenia tak samo wypady chodzone. Jutro jadę do Krakowa na imprezę - jubel mojego zespołu studenckiego, kroi się ostra impreza. Toteż zostanę na cały weekend i wypiski będą po. Na imprezę pójdę najedzona własnym żarłem, wtedy serce nie boli, że czegoś nie zjem i w ogóle nie myślę o "bufecie".


a szkoda bo czułam się tam jak w domu. Muszę szukać innej, po dwóch tygodniach przerwy poszłam ze starszą córką (zjechała na święta) na siłownię w COS-ie i …..mnie załatwiła na cacy. Ja stara i głupia chciałam jej dorównać i tak się zakwasiłam, że 4 dni chodziłam jak robokop. Prostowniki i doopa była w agonii. Jednak trzeba popatrzeć w dowód osobisty i tak bardziej geriatrycznie podejść do tematu
. Byłam też dwa razy na basenie. Z innych aktywności to czasem pomachałam sztangielkami w worek nie waliłam (nie wiem czy goście nie kręciliby kółek na czole). Kupiłam narty biegowe ale śnieg spadł dopiero wczoraj więc w tym tygodniu ruszam (mam nadzieję że jeszcze pamiętam). Poniżej micha i pomiary. Micha z wczoraj pisana dziś, przewaliłam z fasolą ale z czochem tak mi ładnie wlazła ech

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły