Mikers, pewnie już sam sprawdziłeś Formę na Sobieskiego, ale napiszę co nieco.
Chodziłam tam kilka miesięcy a poszłam dlatego że to była najtańsza i nieźle przy tym wyglądająca siłownia jaką znalazłam
Dwóch miłych trenerów, w tym jeden właściciel. Służą radą i pomocą.
Sprzęt może nie pierwszej młodości, firmy Olymp, ale dobrze utrzymany i w pełni sprawny. Całkiem jest go sporo, do tego kilka rowerów, bieżnie i orbitreki.
Dla fanatyków cellulitu także dwie maszyny Rolletic
Wolnych ciężarów dwa stojaki
Nie do końca orientuję się jakie bo sama dźwigam jedynie do 13 kg na razie.
Minusem dla mnie jest tylko jeden gryf 10kg, ale to wszędzie gdzie byłam, tak było
btw dlaczego na każdej siłowni jest tylko jeden taki? Zawsze muszę na niego czekać, albo ćwiczyć z kimś na zmianę, podczas gdy olimpijskie leżą w większości odłogiem ;)
Do minusów mogłabym zaliczyć także tłok w godzinach popołudniowo-wieczornych, ale to jakby oczywiste i powszechne nie tylko tam.
Atmosfera niezła, ludzie w większości mili i uczynni, każdy miał ze sobą ręcznik, bardzo pozytywne!
Jednak mnie przeszkadzało że kilku stałych bywalców przychodziło na pogaduszki, zajmowało sprzęt, a w przerwach między seriami (bardzo długich przerwach) grupowało się i plotkowało. A człowiek czeka i się wkurza, szczególnie taki który ma dojazd 2 autobusami i zajmuje mu to nawet godzinę
Denerwowało mnie także zostawianie rzeczy na sprzętach typu komórka czy woda. I potem wygląda się właściciela klamotów a on na drugim końcu sali gada sobie w najlepsze a korzysta jeszcze z czego innego.
Ale takie zachowania irytują mnie ogólnie, nie tylko tam.
Polecam lekturę
http://potreningu.pl/artykuly/520/7-grzechow-glownych-w-klubie-fitness
Cenowo wypadało korzystnie bo 75zł dla kobiet na miesiąc i chyba 85 dla mężczyzn. Studenci mają taniej o 5 zł.
Akceptuję karty Benefit Systems i jeszcze jakieś dwie.
Poza tym standardowo szatnie (dla pań mikroskopijna, przy 2-3 osobach już był tłok), toaleta. Muzyka z eski, o wiele za głośna, mnie osobiście doprowadzała do szału
Polecam
Jednak dojazdy mnie wykończyły a ponadto zaopatrzyłam się w Multisport i zapoznałam się z bliższym miejsca zamieszkania Platinum Fitness Club
Dla mnie bomba.
Sporo sprzętów, wyglądają raczej na nowsze, w dodatku te które mnie interesują w 90% przypadków zwykle wolne

Sporo rowerów i orbitreków, jakieś stepery i kilka bieżni.
Ludzie sympatyczni, chętnie się dzielą sprzętem w razie czego, atmosfera przyjemna, dużo obcokrajowców, gaduły i zostawiacze gratów rzadko się zdarzają.
Kilku trenerów do rzeczy.
Nowoczesne, surowe wnętrze, duża szatnia dla pań!

z toaletą i 2 prysznicami. Muzyka jakaś taka house'owa ale nie przeszkadza w ogóle i nie drażni.
Można też kupić odżywki jakieś.
Cenowo trochę kiepskawo- 135zł/mc, ale jestem pewna że są też droższe miejsca. Studenci mają taniej, a dodatkowo są promocje i pierwszy trening gratis
Akceptują Benefit Systems i Ok Sport.
Polecam!
A dzisiaj idę obadać Studio Sunlight
Zmieniony przez - Anarkali w dniu 2012-03-08 17:34:05