trening wczorajszy:
PLECY
1. ŚCIĄGANIE DR. WYC. GÓRN. SZEROKO DO KLATKI 3X12
18/20KG
2. WIOSŁOWANIE SZTANGĄ 3X12
35KG
NOGI
3. UGINANIE NA MASZYNIE SIEDZĄC NÓG 3X15
37KG
4. MC NA JEDNEJ NODZE 3X15
8/10KG HANTEL
chyba nie do końca wiem, na co szczególnie powinnam w tym ćw. zwracać uwagę w kwestii poprawności technicznej???
BARKI
5. ŚCIĄGANIE LINEK WYC. GÓRNEGO 3X12
5KG
6. PRZYCIĄGANIE LINEK WYC. DOLNEGO DO BRODY 3X12
25KG
BICEPS
7. UGINANIE RAMION SZT. PROSTĄ 12X3
15KG
8. UGINANIE RAMION HANTLAMI Z SKRĘTEM (Z MŁOTKOWEGO) 3X12
5KG
wczorajsza miska:
dość tendencyjna ostatnio
+ czit-naleśnik z 2 łyżek mąki z serkiem homogenizowanym
miałam ochotę, a wiem że kiedy długo coś za mną chodzi to ostatecznie pozwalając sobie- pochłaniam tego zbyt dużo, więc postanowiłam zaspokoić zachciankę małą porcyjką, i co najważniejsze nie tyrać się z tego powodu, nie potępiać i uważać tego za porażkę jak to często się zdarzało oraz nie myśleć o wymiotach itp. co też się przerabiało
jak zwykle po takim " smakołyku" stwierdziłam że nie warto było
bo pyszniejsze to się wydaję w głowie niż jest na języku....
ale wolę czity niż absolutne restrykcje, które zawsze niosą ryzyko "zrywów na zakazane smaki" i wszystkich tego konsekwencji fizycznych i psychicznych
złoty środku->cały czas cię tropię
no ale dzisiaj
do jedzonka standardowa suplementacja:
-cynamon, ocet jabłkowy, siemię, wit.c i e, kozieradka, magnez, spalacz, herbata z kopru wł., dziurawca
trening
aeroby:
rowerek i wiosła 45 min
+ brzuch
+ próby podciągania na maszynie-póki co nie wyglada to wogóle imponująco

, ale do lata....
