dziś wyczekiwane pomiary. No i w sumie bez zmian. +/- 0,5 cm , pewnie błąd w mierzeniu.
waga 0,5 kg spadła na 65,5
Weekend minął szybciutko, zresztą jak zawsze. Sobotni trening był troszkę inny. Zawaliłam go za słabym śniadaniem i brak siły spowodował, że troche pomachałam ciężarkami, wziełam na nogi 110kg na suwnicy i poszłam na bieżnie 35 min.
Czekam na jakieś wskazówki, które co tydzień podnosza mnie na duchu
Zmieniony przez - delka_27 w dniu 2011-02-07 07:22:07
waga 0,5 kg spadła na 65,5
Weekend minął szybciutko, zresztą jak zawsze. Sobotni trening był troszkę inny. Zawaliłam go za słabym śniadaniem i brak siły spowodował, że troche pomachałam ciężarkami, wziełam na nogi 110kg na suwnicy i poszłam na bieżnie 35 min.
Czekam na jakieś wskazówki, które co tydzień podnosza mnie na duchu
Zmieniony przez - delka_27 w dniu 2011-02-07 07:22:07

ja bym się cieszyła