napiszę ostatni raz, jeszcze ktoś będzie chciał to bd odsyłał, bo mi się po raz xx nie chcę pisać
W pon. zagadałem, ble bla ble, gadka szmatka, podbijałem do rozmowy z 2 razy, za trzecim zapytałem czy Ją mogę odprowadzić, powiedziała, że umówiona jest z Tatą i, że innym razem. We wtorek przerwa. W śr. nie zagadałem, nawet jak powiedziałem cześć gdy wychodziłem, to mi nie odpowiedziała. Wczoraj podbiłem i przeprosiłem, za to że spytałem o to odprowadzenie, bo de facto się nie znamy, a ja już taki tekst. Ona tylko, że ok nie ma sprawy, nic się nie stało, ale nawet nic nie zagadnęła poza tym, jakaś taka bez entuzjazmu była co do mojej osoby. I w sumie tyle.
W sumie nie żałuje, że zagadałem, bo przynajmniej wiem co jest i nie bd. robił sobie niepotrzebnych nadziei.
Zmieniony przez - studensky w dniu 2009-08-07 10:02:52
Zmieniony przez - studensky w dniu 2009-08-07 10:06:05