Szacuny
1
Napisanych postów
463
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
28060
wycisk na barki 65kg tym to jestem pod wrażeniem naprawdę spory ciężar ale to barki masz mocne bo dużo wyciskasz a do wyciskania w większości jest potrzebna siła barków
Szacuny
2
Napisanych postów
1519
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12344
Jakoś średnio jestem z tego zadowolony, ale jakby się głębiej przyjżeć... Trochę ponad pół roku temu w podrzucie brałem 75kg, więc w sumie postęp jest. Ale jak patrzę w profilach, że wszyscy wyciskają po 70-80kg to wydaje się b.mało.
Szacuny
1
Napisanych postów
463
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
28060
Heh kiedyś to sobie mówiłem wycisnąc 70kg łoo to duzo i jak teraz pocisnąłem i jak tak patrzyłem do rożnych to widizałem duże liczby kg to teraz taki cieżar to w psychice się wydaje malutko
Szacuny
2
Napisanych postów
1519
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12344
Ja chciałbym swoją wagę wyciskać na barki.
Dzień 18 - Nietreningowy [18.08.2008]
Wstałem o 11. Tragedia. Zaraz koniec dnia. Nic nie zrobiłem. Pojechałem do fryzjerki obciąć się a tak to nic ciekawego. Jakoś tak wyszło i położyłem się spać o 24 i nastawiłem budzik na 6.
Dieta xD: 12:00. 300g cyca + 100k ryżu
15:00. 500ml białego barszczu. W tym kiełbasa biała i 2 jajka.
17:15. 2 kajzerki + 5 plastrów wędliny.
21:00. 4 kromki chleba, kajzerka, pasztet, czekolada. Ta kanapka z czekoladą to kawałek po pasztecie.
Kilka gruszek.
Szacuny
2
Napisanych postów
1519
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12344
Właśnie kupiłem garnitur. Na 182cm, ale w klatce i tak nie za bardzo. Najwyżej jak jeszcze urosnę to brat będzie chodził. Marynarka bardzo długa i spodnie też. Kurde, na miarę będzie trzeba szyć za rok.
Szacuny
2
Napisanych postów
1519
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12344
Dzień 23 - 24 - niereningowy [23 - 24.08.2008]
Pobudka o 7, żarcie i o 8:15 wyjechałem do pracy. Trochę za wcześnie byłem i mało roboty, ale zaraz się rozkręciło. Była kierowniczka Dorota, która nie dawała odpocząć. Pomagałem trochę w garażu, karczmie a potem przygotowania w młynie. Bardzo ładnie wszystko wyglądało. Państwo młodzi trochę się spóźnili, ale spoko. Na początek standardowo specjał szefa kuchni łosoś. Były jeszcze jakieś polędwiczki, żurek i coś jeszcze, nie pamiętam. Wesele skończyło się kawałek po 5, ale jeszcze sprzątanie i po 8 skończyłem pracę. Pracowałem ponad 23h. Jak wróciłem do domu to zaraz jedzenie i spanie. Spałem 8h i pojechałem na festyn do sobień jezior. Grało kilka zespołów disco-polo. Pogadałem ze znajomymi i w ogóle. Pare osób mi powiedziało, że przypakowałem itd. Wróciłem koło 11 i od razu spanie.
Dieta xD: Tego nie pamiętam, ale oczywiście w pracy jakiś schab, jajecznica, polędwiczki, tort, żurek. Kocham tą robotę.
rocznica ślubu 30 osób.
elegancko?
pralka:
Zmieniony przez - gkabulski w dniu 2008-08-27 14:13:49