24.07.08
TRENING 4 (max effort dół)
tydzień 1
BEZPOŚREDNIO PRZED SIŁOWNIĄ LUB KILKA GODZIN PRZED TRENINGIEM:
sprint 6 x 10 m (start z pozycji sprinterskiej)
box jump + drop jump 6 x 2
plyo nie zrobiłem-pogoda.
A power clean ?x1
56 kg x 5
66 kg x 3
72 kg x 2
82 kg x 1
85 kg x 1 (REKORD)
87 kg x 0
B przysiad pełny ?x1
56 kg x 8
72 kg x 3
83 kg x 3
99 kg x 1
110 kg x 1
120 kg x 1 (REKORD POPRAWIONY O 7,5kg)
131 kg (O 18,5 kg
)
136 x 0 (troszkę zabrakło)
C RDL 4x6
6 x 129 kg
6 x 129 kg
6 x 129 kg
6 x 129 kg
D przysiad bułgarski 2x6
6 x 2x(18 kg)
6 x 2x(18 kg)
plyo nie zrobiłem, bo zła pogoda. w tym tygodniu nadrobię.
A. wszystko ze zwisu - jest progres, w końcu.
B. za***iście. kumple mówią, że głęboko. 136 kg mogłem zaliczyć.
C. nie mogę zakładać moich dużych kół, bo nie robię wtedy odpowiednio długiego ruchu. Nawet ciężko, robiłem w paskach. W drugiej serii mi się rozwiązały to dokończyłem przechwytem. Plecy prościutkie, bynajmniej tak mi się wydawało.
D. coś mi się nie chciało
zakwasy masakryczne w miejscu, gdzie trzyma się sztangę przy siadach
, lekkie na prostownikach i najszerszym, a także czuję, że przećwiczyłem nogi
. za tydzień postaram się nagrać - chcę zweryfikować głębokość.
kolana dokuczały, ale odrobinkę - chyba muszę się przyzwyczaić.
Zmieniony przez - zbyleq w dniu 2008-07-25 23:33:38
TRENING 4 (max effort dół)
tydzień 1
BEZPOŚREDNIO PRZED SIŁOWNIĄ LUB KILKA GODZIN PRZED TRENINGIEM:
sprint 6 x 10 m (start z pozycji sprinterskiej)
box jump + drop jump 6 x 2
plyo nie zrobiłem-pogoda.
A power clean ?x1
56 kg x 5
66 kg x 3
72 kg x 2
82 kg x 1
85 kg x 1 (REKORD)
87 kg x 0
B przysiad pełny ?x1
56 kg x 8
72 kg x 3
83 kg x 3
99 kg x 1
110 kg x 1
120 kg x 1 (REKORD POPRAWIONY O 7,5kg)
131 kg (O 18,5 kg
)
136 x 0 (troszkę zabrakło)
C RDL 4x6
6 x 129 kg
6 x 129 kg
6 x 129 kg
6 x 129 kg
D przysiad bułgarski 2x6
6 x 2x(18 kg)
6 x 2x(18 kg)
plyo nie zrobiłem, bo zła pogoda. w tym tygodniu nadrobię.
A. wszystko ze zwisu - jest progres, w końcu.
B. za***iście. kumple mówią, że głęboko. 136 kg mogłem zaliczyć.
C. nie mogę zakładać moich dużych kół, bo nie robię wtedy odpowiednio długiego ruchu. Nawet ciężko, robiłem w paskach. W drugiej serii mi się rozwiązały to dokończyłem przechwytem. Plecy prościutkie, bynajmniej tak mi się wydawało.
D. coś mi się nie chciało
zakwasy masakryczne w miejscu, gdzie trzyma się sztangę przy siadach
, lekkie na prostownikach i najszerszym, a także czuję, że przećwiczyłem nogi
. za tydzień postaram się nagrać - chcę zweryfikować głębokość.
kolana dokuczały, ale odrobinkę - chyba muszę się przyzwyczaić.
Zmieniony przez - zbyleq w dniu 2008-07-25 23:33:38
.
.