Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1
Wiecie muszę powiedzieć że dla mnie to jest do kitu wprowadzanie do reprezentacji narodowych zagranicznych piłkarzy. Przecież od tego jest liga żeby kompletować piłkarzy i stworzyć jak najlepszy zespół. Według mnie reprezentacja narodowa powinna składać się tylko z rdzennych mieszkańców kraju, bo gdy rozdaje się tak obywatelstwa nic nie stoi na przeszkodzie żeby na przykład San Marino stworzyło sobie reprezentacje z samych Brazylijczyków i stało się jedną z najlepszych drużyn? W takich imprezach jak ME czy MŚ powinny się weryfikować potencjał piłkarski danego kraju i jego mieszkańców a nie jakiś cudzoziemców, bo co z tego że Polska była by mistrzem świata jakby nie było w reprezentacji żadnych prawdziwych polaków???
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
12
Całe szczęście, że Roger dołączył do reprezentacji. W przeciwnym wypadku nawet nie szczelilibyśmy tego jednego gola z Austrią. A tak ciut poważniej to potrzebujemy kreatywnego zawodnika, bo z pomysowością naszych piłkarzy bywa różnie. Teraz po austoszwajcarskiej katastrofie jakoś nikt nie bawi się w "czystość etniczną polskoej reprezentacji". Mam nadzieję, że w przyszlości do naszych dołączy ten młody Niemiec z VDortmundu - bodajże Terela. Uff- chyba uniknąłem lapsusa językowego a'la prezydent Kaczyński.
Szacuny
16
Napisanych postów
3600
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
27033
To może być rewelacja nowego sezonu ligowego! A za kilkanaście miesięcy kto wie, może również gwiazda reprezentacji Leo Beenhakkera (66 l.). Mający polskie korzenie Brazylijczyk Leo Markowski (25 l.) zamierza zdobyć serca kibiców Górnika Zabrze i polski paszport.
W sparingach nowy piłkarz Górnika spisuje się znakomicie. Strzela bramki, zalicza asysty. Wielu widzi w nim kandydata na odkrycie sezonu 2008/09. - Szczerze? Nie pokazałem jeszcze nawet pięćdziesięciu procent tego, co potrafię - zaznacza w rozmowie z "Super Expressem" Markowski.
Jeśli w meczach ligowych potwierdzi swoje możliwości, to po otrzymaniu polskiego paszportu stanie się automatycznie kandydatem do gry w polskiej reprezentacji.
- Jak każdy Brazylijczyk marzę o grze dla Brazylii, ale kto wie... Jeśli pojawiłaby się szansa występów w kadrze Polski, to nie mówię "nie" - oświadcza Markowski, który już teraz może pochwalić się całkiem pokaźną wiedzą o naszej drużynie narodowej.
- W Brazylii oglądałem fazę grupową EURO. Także mecze Polski. Najbardziej podobał mi się Roger, przeciwko któremu kilka razy w Brazylii grałem. Może pójdę kiedyś w jego ślady? - zastanawia się. - Zresztą pod jednym względem na pewno bym pasował: mam przecież tak samo na imię, jak wasz selekcjoner - śmieje się Leo.