Coraz więcej osób oraz kanałów telewizyjnych mówi o tym, że kluczem do szczupłej sylwetki jest odżywianie oparte na dobrej jakości żywności. Wybierając zdrowe produktu już nie musimy się martwić o ich kaloryczność i ilość w jakiej je pochłaniamy. Niestety zdrowe produkty również mają kalorie i inne makroskładniki. To źródła tłuszczy, węglowodanów oraz białek. Zatem czas najwyższy przedstawić Wam, dlaczego takie postępowanie może być zgubne.

Przychodzi do mnie kobieta, która prosi o poradę dietetyczną i o ewentualne rozpisanie planu dietetycznego. Zaczynamy prowadzić dialog. Moja klientka wymienia produkty, na których oparta jest jej dieta i jakimi metodami obrabiania mięs się posługuję. Regularne, zrównoważone 3 posiłki, 2 przekąski. Ekologiczne mięsa, jajka, sery tylko długodojrzewające, dużo różnego rodzaju ryb i owoców może. W jej daniach często pojawiają się orzechy, ziarna, oliwa z oliwek i owocowe nasiona. Pieczywo tylko na zakwasie albo upieczone w domowych warunkach, na podwieczorek zawsze smoothie owocowe na bazie mleka kokosowego i wiórek kokosowych. Często dodaje do herbaty miód z pasieki.

Brawo! Gdyby każdy miał taką świadomość jakości produktów to nie byłoby tak wysokiego wskaźnika otyłości i w Polsce, i na Świecie. Jednak Pani XYZ nie jest zadowolona ze swojej sylwetki, bo nosi rozmiar XXL…

Pierwsze co robię to chwalę i mówię brawo! Wszystkie wymienione produkty są pożądane w naszej diecie, zdrowe i przede wszystkim wartościowe. Po drugie zaczynam uświadamiać Panią XYZ o ukrytych pułapkach kalorycznych, które są w wyżej wymienionych produktach.

Komponując dietę, najważniejszym zadaniem było uregulowanie spożywania posiłków, skomponowanie ich wedle uznania i zachcianek w ciągu dnia. Kaloryczność ani ilość makroskładników danego produktu nie miała znaczenia.

Takie podejście może świetnie się sprawdzić w momencie wprowadzania pierwszym zmian dietetycznych, kiedy to stopniowo chcemy wyeliminować z diety niezdrowe produkty oraz przekąski. Jednak z czasem może się okazać, że nasza cudna strategia przestała właściwie działać. Z czasem warto zauważyć, że po okresie adaptacji należy wziąć pod uwagę nie tylko wartość odżywczą danych produktów, ale i wartość energetyczną.

Weźmy pod lupę owe smoothie: 150 g mleka kokosowego, banan, 1 pomarańcza i łyżka nasion chia. Ku waszemu zaskoczeniu ten niewinny zdrowy koktajl posiada ok 60 g węglowodanów, 30 g tłuszczu i 10 g białka. w przeliczeniu na kalorie jest to ok 570 kcal. Prawda, że dużo?

Inne produkty mogłyby być kolejną pułapką. Sałatka warzywno owocowa z orzechami i ziarnami, albo nawet jajecznica na boczku i maśle. To wszystko wbrew pozorom tworzy bomby kaloryczne i summa summarum wychodzi na to, że nasza Pani XXL spożywając 5 posiłków dziennie, który każdy z nich ma lekko 600 kcal, dostarcza do organizmu ok. 3000 kcal.

Ta kaloryczność okazałaby się w punkt wtedy i tylko wtedy, kiedy mielibyśmy do czynienia z osobą młodą o wysokiej aktywności fizycznej i z szybkim metabolizmem. U Pani XYZ, która ma pracę siedzącą zdecydowanie nie.

Podsumowując. Zdrowa żywność również może przyczynić się do przybierania na wadze jak i kumulowania się tkanki tłuszczowej. Musimy pamiętać, że każda nadwyżka kaloryczna przyczynia się do zwiększenia wagi i nie ma cudownych produktów, które możemy jeść non stop w nieograniczonych ilościach.

Komentarze (0)