Ojej
dziekuję wam wszystkim za te miłe słowa
Zostały mi jeszcze trzy dni rehabilitacji więc już prawie koniec. Na pewno jest lepiej niż było. Jednak dalej nie mogę zbyt dużo chodzić. A basen jakoś mi nie wychodzi :-/ bo jak nie sprawy kobiece to w tym tygodniu się rozchorowałam więc zamiast wykorzystać wszystkie 10 wejść zdążyłam pójść cztery razy
No nic jakoś później nadrobię. Do następnego razu
Pozdrowienia dla wszystkich.
Zmieniony przez - Dorotka165 w dniu 2008-01-30 21:14:10
dziekuję wam wszystkim za te miłe słowa
Zostały mi jeszcze trzy dni rehabilitacji więc już prawie koniec. Na pewno jest lepiej niż było. Jednak dalej nie mogę zbyt dużo chodzić. A basen jakoś mi nie wychodzi :-/ bo jak nie sprawy kobiece to w tym tygodniu się rozchorowałam więc zamiast wykorzystać wszystkie 10 wejść zdążyłam pójść cztery razy
No nic jakoś później nadrobię. Do następnego razu
Pozdrowienia dla wszystkich.
Zmieniony przez - Dorotka165 w dniu 2008-01-30 21:14:10
Dieta jeszcze kuleje. Cwiczenia były rano i troszkę wieczorem, L-Karnitynka włączona, witaminki też. Teraz jeszcze dobre, nowe przepisy na jedzonko i dużo wytrwałości. Wiem, że mogę to osiągnąć ale jakoś entuzjazm mniejszy... wydaje mi się, że bez przysiadów i wykroków ze sztangą efekt będzie trudniej uzyskać. Orbitrek też na razie odpada
No ale basen też da pewne efekty - cały czas pływam 
Centymetry nie kłamią
