czesc, mam za soba juz kilka nieudanych prob odchudzania, zasadniczo moj problem polega na tym ze choc dzieki czytaniu tego forum wiem juz duzo na temat stosowania diet i tego jak trenowac, to wpadlam w taki schemat, najpierw ukladam diete, zbilansowana, zdrowa, do tego trening, stosuje ja przez tydzien lub dwa,zaczynam widziec jakies efekty, a potem zamiast zmotywowac sie tymi efektami,poprostu nie wytrzymuje i (glownie tlumaczac sobie ze sie stresuje) zaczynam znowu jesc nie zdrowo, serwujac sobie duza ilosc slodyczy, przed ogromnym efektem jojo chroni mnie chyba tylko wysilek fizyczny.
Czy ktos z forumowiczow mial podobobny problem, i czy jest jakis sposob zeby caly czas, niezaleznie od nastrojow jesc wedlug postanowien?
czy moze to byc kwestia hormonow kobiecych? ( o ile nie przerywam wczesniej, to zazwyczaj tydzien przed okresem) albo czy jest jedzenie lub suplementy dzialajace uspokajajaco, albo tak zeby nie miec ciaglej ochoty na slodycze, lub wogule zeby sie nie obzerac gdy sie denerwuje? musze dodac ze w czasach liceum czyli nie calkiem dawno zmagalam sie z bulimia.
z gory dzieki za odpowiedzi, mysle ze nie jestem jedyna ososba z takim zapytaniem.
Czy ktos z forumowiczow mial podobobny problem, i czy jest jakis sposob zeby caly czas, niezaleznie od nastrojow jesc wedlug postanowien?
czy moze to byc kwestia hormonow kobiecych? ( o ile nie przerywam wczesniej, to zazwyczaj tydzien przed okresem) albo czy jest jedzenie lub suplementy dzialajace uspokajajaco, albo tak zeby nie miec ciaglej ochoty na slodycze, lub wogule zeby sie nie obzerac gdy sie denerwuje? musze dodac ze w czasach liceum czyli nie calkiem dawno zmagalam sie z bulimia.
z gory dzieki za odpowiedzi, mysle ze nie jestem jedyna ososba z takim zapytaniem.
Krzysztof Piekarz