Kojot ja też wczoraj byłem słaby jak pies poszłem na siłkę troche pomachałem, spociłem się jak szmata jak nigdy, wracając desz mnie złapał, a jak do domu doszłem to mnie mdliło, nie mogłem się podnieść, brak panowania nad rękoma tzn chciałem w prawo a aona w lewo szła ale po paru godzinach "OŻYŁEM". Nie żebyn się żalił albo coś :PPPP
Pozdro to z pewnością przez pogodę ;)
Pozdro to z pewnością przez pogodę ;)



! Tak trzymaj, powodzenia